piątek, 24 stycznia 2014

„Czytane w maszynopisie” Edycja 2 - 2014 - konkurs na zbiór wierszy



regulamin


Regulamin Konkursu Literackiego imienia Henryka Berezy „Czytane w maszynopisie”
Edycja 2 - 2014

1. Organizatorem Konkursu Literackiego imienia Henryka Berezy „Czytane w maszynopisie” jest Fundacja Literatury imienia Henryka Berezy.

2. Celem Konkursu jest wyróżnienie i promocja wybitnych tekstów debiutujących pisarzy, nie mających w swoim dorobku wydanej książki poetyckiej, posiadającej nr ISBN. 

3. Konkurs ma charakter otwarty. Mogą w nim uczestniczyć jedynie Twórcy spełniający warunek opisany w pkt. 2. Każdy Twórca może zgłosić tylko jeden Utwór (tom poetycki).

4. Druga edycja Konkursu dotyczy poezji (zbioru wierszy). Zgłoszony tom poetycki nie może przekraczać objętości 50 wierszy.

5. W kolejnych edycjach, przedmiotem Konkursu będą – naprzemiennie – proza i poezja.

6. Organizator nie ogranicza w żaden sposób formy, charakteru i tematyki nadsyłanych na Konkurs wierszy, zwraca jednak uwagę uczestnikom na dorobek twórczy oraz sposób myślenia o literaturze Henryka Berezy, patronującego Konkursowi.

7. Utwory konkursowe należy nadsyłać w terminie do 30 maja 2014 r. do siedziby Fundacji Literatury imienia Henryka Berezy (71-246 Szczecin, ul. E. Romera 10e), w postaci wydruku (1 egzemplarz) oraz w formie elektronicznej (plik *.rtf na płycie cd-r). Wiersze powinny być podpisane imieniem i nazwiskiem Autora. Ponadto należy podać adres e-mail i nr telefonu umożliwiający skontaktowanie się z Autorem.

8. Jury ogłosi nazwiska nominowanych autorów i tytuły tomów poetyckich (maksymalnie siedmiu) do 30 sierpnia 2014 r. Na przełomie września i października, jury wyłoni trzech finalistów, którym podczas uroczystego finału – w listopadzie 2014 r. w Szczecinie – przyzna 1, 2 i 3 miejsce lub wyróżnienia. 

9. Nagrodą dla zwycięzców będzie publikacja nagrodzonych tomów poetyckich w formie książkowej (w wersji papierowej i e-booka) w „koLekcji eleWatora” kwartalnika literacko-kulturalnego „eleWator”.

10. W jury drugiej edycji Konkursu zasiądą: Janusz Drzewucki, Anna Janko i Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki.

Strona fundacji: http://fundacja-berezy.org/

wtorek, 21 stycznia 2014

Trzy różne przestrzenie - Małgorzata Południak rozmawia z Mateuszem Grzeszczukiem

Małgorzata Południak: Mateuszu, wiesz, że rewolucji w muzyce i literaturze nie będzie, a jednak konsekwentnie poszukujesz. Właściwie co jest Twoim celem?

Mateusz Grzeszczuk: W tym wypadku skupiłbym się bardziej na literaturze. Tacy artyści jak chociażby Piotr Orzechowski, Medium, Kari Amirian czy John Foxx tworzą w swoich gatunkach ciekawe, często odrębne, innowacyjne projekty muzyczne. Zaskakują. Dlatego też w materii dźwięku rewolucja jest cały czas aktualna.

W literaturze, we własnej poezji poszukuję autentyczności. Jestem słaby, nieufny i często narzekam, tego samego mogę wymagać od moich tekstów. Dobry wiersz błaga o wzajemność. Jeżeli pomiędzy mną a kartką papieru istnieje duży dysonans, gdzieś popełniłem błąd. Dziś autorzy chorują na autoepigoństwo, słowa zapewniają im tylko alibi, w gronie czytelników, krytyków muszą dostrajać się do własnych wierszy. Każdy autor powinien podjąć się pewnych „prób ochrzczenia”. Jak wygląda to aktualnie? Poezja jest coraz mniej formą pewnej deklaracji, a tylko zabawą językiem i formą. Marna arytmetyka na rzecz „nowości i zaskoczenia” - poeci rozpisani na kilka głosów. Szkoda, ale to tylko moje spostrzeżenia.

piątek, 10 stycznia 2014

"Młode pokolenie bez kompleksu Zachodu" - wywiad z Rafałem Kamińskim

Mateusz Grzeszczuk: Oglądałem nagranie, Spenner, Podsiadło, Kamiński. Pewna osoba skomentowała go tak: "Uwielbiam tę trójkę, nie wierzę, że Ralph się nie dostał dalej. ". No właśnie Ralph. Jak to się stało?

Ralph Kaminski: Stare czasy. W późniejszym etapie po prostu usłyszałem, że nie przechodzę dalej, nikt się przede mną nie tłumaczył ani nie uzasadnił swojej decyzji. Szkoda tylko, że pocięli i skrócili występ naszego trio. W rzeczywistości wyglądało to tak, że śpiewaliśmy tam prawie 4 minuty, każdy z nas miał swój dłuższy fragment podzielony po równo, który śpiewaliśmy w kolejności. W telewizji wyglądało to inaczej.


niedziela, 5 stycznia 2014

3 ulubione wiersze - Robert Konca

fot. - Vlado Drago
(ur. 1970 r.) Tomiki poetyckie: Herezje (1996 r.) i Eter (2006 r.). Antologie: Obserwatorium (2007 r.) i Rzeki epizodyczne (2009 r.). Wiersze i opowiadania publikował m.in. w Słowie, Sycynie, Krzywym Kole Literatury, Nieznanym Świecie, Kwartalniku Kulturalnym Kozirynek i Gazecie Wyborczej. Współzałożyciel (z Bogdanem Marszałkiem) Klubu Literackiego im. Julio Cortazara. Jego wiersze były tłumaczone na język angielski i rosyjski.





- Jakie ze swoich prac lubisz najbardziej albo darzysz szczególnymi względami?

     Biała Bogini... Pierwsze zwrotki tego wiersza przyszły do mnie we śnie, nerwowym i czujnym jak sen dzikiego zwierzęcia. Zgubiłem się w górach na Słowacji i błądziłem w ciemności i padającym śniegu wśród skał i przepaści. Pamiętam krańcowe zmęczenie, a jednocześnie wyostrzone zmysły, próbujące znaleźć jakiś kamień do postawienia następnego kroku. Przed północą znalazłem schronienie w prowizorycznym szałasie. Wyjący wiatr tulił mnie do snu. W takim stanie umysł pozbywa się ścian wymurowanych przez codzienność, ciągłe spekulacje, plany i wspomnienia. I znajdują się słowa...
     Rano obudziły mnie promienie słońca. Byłem w niewiarygodnie pięknym miejscu. Ośnieżone góry kontrastowały z błękitem nieba, a barwy były tak intensywne, że sprawiały wrażenie doskonałej scenografii, przywodząc na myśl mistyczne obrazy Nikołaja Roericha. W takich okolicznościach przyrody zapisałem ten wiersz.
     Później wielokrotnie poznawałem terapeutyczne właściwości Białej Bogini, zwłaszcza w stanach depresyjnych, które dusiły mnie chyba od zawsze. Ten wiersz naprawdę działa, i to natychmiast, przy czym nie tylko poprawia się nastrój jak po haszyszu czy odpowiednio dozowanym alkoholu, ale otwiera się droga do jakiejś pierwotnej mocy i równowagi.
     Gdybym potrafił się modlić, uznałbym ten wiersz za odpowiedź.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...