poniedziałek, 29 lipca 2013

3 ulubione wiersze - Rafał Derda

ur. 1978 r. w Koninie. Autor kilkudziesięciu publikacji poetyckich, prozatorskich oraz krytyczno-literackich (m.in. „Odra”, „Czas kultury”, ”Akcent”, „Topos”, „Kresy”, ‘Impart”). Redaktor naczelny kwartalnika internetowego „Instynkt”. Recenzent pisma literackiego „Portret”, współpracownik pism internetowych „Szafa” oraz „Inter-„








- Jakie ze swoich prac lubisz najbardziej albo darzysz szczególnymi względami?


Pierwszy będzie „wielki tydzień”, a to z paru powodów. Opis tworzenia się jednorazowej i przypadkowej wspólnoty. Ciało i blok mieszkalny – dwie nieprzystające do siebie odłamki materii i jednocześnie dwa więzienia. Kolejny double impact  - bardzo dosłowne uderzenia, zarówno w tematyce, jak i  w formie utworu. Głupio byłoby więcej o nim pisać.   

środa, 24 lipca 2013

3 ulubione wiersze - Kamil Brewiński

(ur. 3.7.1984, w Lublinie) – jeden z laureatów projektu „Połów 2011”. Liryki publikował m.in. w „Kresach”, „Odrze” i „Wakacie”. Autor Clubbingu. Obecnie pracuje nad powieścią Królewicze.













- Jakie ze swoich prac lubisz najbardziej albo darzysz szczególnymi względami?

Chciałem powiedzieć, że nie przepadam ze swymi lirykami, ale to nie byłaby prawda, za częścią przepadam i to dosyć wyraźnie. Pierwszym  - za którym ewidentnie przyszło mi kluczyć, który zaistniał i objawił  się autorowi w pełnej nikczemności – jest „Alba”.





























niedziela, 14 lipca 2013

,,Nigdy nie zapomnę o Lublinie''- wywiad z Skubasem

Mateusz Grzeszczuk: ''Udowodniłem mojej mamie, że wybierając muzykę, nie stoczyłem się na samo dno''. Mama miała wątpliwości co do przyszłości, zysku z tego, czego Pan się podjął?

Skubas: Mama miała zawsze wątpliwości gdyż po pierwsze, jest osobą wywodzącą się z systemu ''czy się stoi, czy się leży...'', po drugie nigdy specjalnie nie grałem ładnie i nie śpiewałem, tylko rzępoliłem Sepulturę w pokoju, po trzecie- chyba przeraża ją,mimo sukcesu płyty- to w jaki sposób żyję- bez ubezpieczenia, ZUSu, własnego mieszkania, w uzależnieniu od tego, czy ktoś zadzwoni w sprawie koncertu, czy też nie...Wydaje mi się, że podskórnie zawsze to podcinało mi trochę skrzydła, ale uparłem się i jak dotąd utrzymuje się tylko z muzyki. Na poziomie takim jakim jest, ale szanuje to bardzo i staram się jak najczęściej o tym pamiętać.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...