sobota, 7 września 2013

3 ulubione wiersze - Piotr Grobliński



poeta, dziennikarz, publicysta kulturalny. Urodzony w 1966 roku w Łodzi. Jako poeta debiutował w 1986 roku w „Odgłosach”. Opublikował cztery tomiki poetyckie: Błękitne lustro aksjologii (1990), Filozoficzne aspekty tramwaju (1995), Zgodnie z regułą splotów (1997), Festiwale otwartych balkonów (2005), Inne sprawy dla reportera (2012). Pracuje w Łódzkim Domu Kultury jako redaktor internetowego serwisu Reymont.pl, w którym odpowiada za relacjonowanie wydarzeń kulturalnych związanych z plastyką i teatrem. Stały felietonista „Kalejdoskopu”, współpracuje też z innymi redakcjami, publikując recenzje i reportaże. Jego zawodową specjalnością jest prowadzanie spotkań z ludźmi kultury. Redaktor naczelny wydawnictwa Kwadratura.


- Jakie ze swoich prac lubisz najbardziej albo darzysz szczególnymi względami?


Moją trójkę zaczynam od czterech psów. Ten wiersz podoba się ludziom, więc i mnie. Pierwszy raz (po 20 latach pisania) zacząłem otrzymywać listy i telefony od czytelników. Pewien malarz podarował mi nawet obraz w podzięce. Wiersz wydaje się bardzo prosty, ale ma swoje tajemnice. 


Dla równowagi te dwie kobiety. Jak na mnie - wiersz bardzo subtelny, o tym magicznym punkcie w życiu, gdy mijamy wierzchołek. Tylko skąd ja się tak znam na kobietach? 

I na zakończenie "W świecie", zapętlony wiersz o tramwajach, aniołach i znaczkach nie tylko pocztowych



* * *

nasze życie jest obliczone
na cztery psy

pierwszy tak się składa
zdycha gdy jesteś na wakacjach
ojciec bierze na siebie
jego śmierć

drugi umiera sam
nie masz akurat czasu
by mu pomóc płaczesz
dopiero gdy go chowasz w ziemi

trzeciego długo wozisz po
weterynarzach choć wcześniej
raczej się śmiałeś z tanich
egzaltacji

z czwartym starzejecie się razem
spacerując coraz wolniej coraz
głośniej gadając do siebie
na ulicy

nasze życie jest obliczone
na cztery psy
jest oblizane


* * *

te dwie kobiety naprzeciw mnie
dziś rano w autobusie
chyba matka i córka
podobały mi się tak samo

miękki uśmiech
świadomy powabu ruch głowy
i praca fryzjera przeciw
rozpuszczonym włosom
które wchodzą w usta przeciw
rzemykom bransoletkom
niekonieczności stanika

ich kolana stykały się
i tędy właśnie przebiegał fluid
za rok dwa starsza
przestanie przyciągać spojrzenia
a przecież jeszcze przed rokiem
nikt nie brał młodszej poważnie
teraz jest czas
zrównania dnia z nocą
wiosna i jesień latem w autobusie
wolno płynącym w popołudnie


W ŚWIECIE

w świecie tramwajów
pociągi są aniołami

tory nad torami
wiadukt o zmierzchu
po nasypie toczy się przesłanie
listy w wagonie pocztowym
na każdym znaczek przebity stemplem
wśród nich seria z historią transportu

w świecie znaczków
zbawieni po śmierci idą do klasera


                                                             © Piotr Grobliński 

4 komentarze:

  1. Świetne te wiersze!
    Stanowczo za rzadko tu bywam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie pierwszy - genialne podsumowanie etapów życia - od dzieciństwa do starości ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe wszystkie - pierwszy oparty na pomyśle - podoba mi się, jednak największe wrażenie wywarł drugi.
    " Liryka, liryka, tkliwa..."
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze widoczne po zatwierdzeniu przez redaktora

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...