sobota, 15 czerwca 2013

Un-grey the słoiczki - konceptualne działania Aleksandry Ignasiak

Wśród artystów młodego pokolenia niewiele jest jednostek wyróżniających się kreatywnością, ukazujących nowe, innowacyjne wykorzystanie sztuki. Prezentowane dzieła są najczęściej poprawne zarówno pod względem techniki jak i podejmowanych problemów –estetyczne, ładne bądź brzydkie, jeśli nawet zostaną zapamiętane to nie na długo. Nie dziwi więc fakt, iż na pracach Aleksandry Ignasiak oko zatrzymuje się dłużej, a przeprowadzane przez artystkę akcje stanowią miłą odmianę wśród licznej, pseudoartystycznej papki.
Artystka urodzona w 1982 r. w Łodzi ukończyła malarstwo i projektowanie biżuterii w rodzinnej akademii sztuk plastycznych. Już w trakcie nauki wyróżniała się talentem i pomysłowością, o czym świadczą zdobyte dwukrotnie nagrody w konkursie im. Władysława Strzemińskiego oraz stypendium Ministra Kultury. Prócz ewidentnych uzdolnień plastycznych Ignasiak posiada także męża i psa, o czym pisze w notce biograficznej w swoim port folio.
Motywem przewodnik w twórczości Aleksandry Ignasiak jest woda. Artystka bada jej materię, połyskliwość, traktuje ją jak nowoczesne medium malarskie, czego wynikiem są dwie duże akcje: „Un – Grey the city” i „Wodne sztuczki”.
Przytłoczona szarością i wszechobecną codziennością swojego rodzinnego miasta, Ignasiak, wbrew ogólnym tendencją, miała dość narzekań i sarkania, postanowiła działać, uratować powolnie tonącą Łódź. Postawiła na kontrast – dawne miasto kominów i przemysłu, szare, brudne i cuchnące wypełniła kolorami: w trakcie trwania akcji „Un – Grey the city” („Odszarzanie”) artystka barwi kolorowymi, niemal neonowymi farbami uliczne kałuże. Chodniki stają się dla Ignasiak nowoczesnym płótnem, na co dzień deptane i zdegradowane do rangi rzeczy przyziemnych w wyniku działań artystki stają się dziełem sztuki, które prócz wartości artystycznej wywołuje także uśmiech na twarzach obywateli.
Pierwsza akcja miała miejsce we wrześniu 2011 r. i  objęła swoim działaniem ulicę Targową. Jak wirus objęła pozostałe miasta: odszarzane wodne lustra można było spotkać w Szczecinie i Pradze – w 2011 r. Ignasiak została laureatką konkursu młodych artystów Yicca. Fenomen kolorowych kałuż, rozświetlających industrialną przestrzeń trafił także za ocean – obecnie Ignasiak przeprowadza swoje podszarzanie w Rowan University Art  Gallery w New Jersey. Artystka  powróciła ze swoim malarskim performencem na ulice rodzinnego miasta 15 czerwca 2013 r., przeprowadzając na szeroką skalę akcję rewitalizacji ulicy Wschodniej – podszarzanie zostało połączone z innymi, społecznie zaangażowanym działaniami, mającymi na celu przywrócenie zapomnianej części miasta to życia codziennego.
Obecnie Ignasiak pracuje także nad swoim drugim projektem, ponownie wykorzystującym właściwości wody. Artystka bawi się żywiołem, ujarzmia go i dostosowuje do własnych potrzeb, pozostaje jednak otwarta na elementy zewnętrze, na niestałości – woda płynie, paruje, skrapla się, przez co dzieła Ignasiak zdają się żyć, ewoluować. „Wodne sztuczki”, podobnie jak wcześniej wspomniana akcja, łączy w sobie elementy sacrum i profanum – świętość reprezentowana jest przez sztukę, przez zabarwioną na rożne odcienie niebieskiego wodę, do sfery przyziemnej zaliczyć należy słoiki. Tysiące, dziesiątki tysięcy słoików, pieczołowicie zbieranych po znajomych i wypełnianych eteryczną cieczą, zapełniły powierzchnię Galerii Białej w Lublinie. Instalacja jest wyjątkowa nie tylko dzięki wykorzystanym materiałom – artystka nadaje przedmiotom, słoiczkom, nową wartość. Kojarzone do tej pory z użytecznością i funkcjonalizem weki i twisty zostały uniesione i osadzone na piedestale sztuki, zapomniane, łykające piwniczny kurz zostały uratowane z cmentarza i wprowadzone na salony.
„Wodne sztuczki” przypominają zwizualizowaną mantrę, modlitwę, która uspokaja, skłania do refleksji, do zbadania swojego wnętrza: wrażenie to potęguje odgłos kapiącej wody, rytmiczny, niczym nie zaburzony,  wydobywający się z głośników galerii.
Prócz instalacji i performenców, Ignasiak zajmuje się także bardziej tradycyjną dziedziną sztuki, malarstwem – podobnie jak w przypadku innych działań, artystka bawi się formą, wciąga widza do swojego niezwykłego, magicznego świata. Tworzy „geometryki”  - sześcienne pudła ze sklejki, które ozdabia geometryczno – abstrakcyjnymi formami. Podobnie jak w przypadku wcześniejszych działań, i tu Ignasiak pozwala na pewną dozę przypadku; oglądając uporządkowaną kompozycję rodem z politechniki można nagle zauważyć zacieki, cieknącą farbę czy spontaniczne chlapnięcie pędzlem. Te niestałe elementy ożywiają kartonowe kostki, zaskakują widza, wciągając go w świat układanki, pełnej trójkątów, trapezów i wielokątów. Trójwymiarowe obrazy artystki są zabawką – można je przestawiać, łączyć, stawiać do góry nogami; są jakby współczesną, malarską kostką Rubika, która pobudza wyobraźnię, zaprasza do intelektualnej rozrywki.
Kubiki są nowym rodzajem malarstwa – estetyczne, przemyślane, łączą w sobie elementy sztuki wyższej, pisanej przez duże „s”, z funkcjonalizmem – wszak na ignasiakowych kostkach można postawić torbę z zakupami, doniczkę czy talerz. Są użyteczne, wprowadzają artyzm do szarego, skodyfikowanego życia codziennego.

Aleksandra Ignasiak łączy w swojej twórczości kontekst społeczny z malarskim spojrzeniem na świat. Mimo młodego wieku, wyróżnia się pomysłowością, jej koncepty nie są jednak przypadkowe – przemyślane, mądre, są pozytywną, kolorową iskrą pośród codzienności. Dzięki artystce sztuka zaczęła wypływać kolorowymi strumieniami na ulice i chodniki, wylała się z galerii – nie sposób zignorować działania Ignasiak, ciężko nie zauważyć pomarańczowych i malinowych kałuż. Miło jest wdepnąć w sztukę, w dzieło, zatopić się w nim i roznieść jego części po mieście, po świecie.



Maja Wolniewska



Aleksandra Ignasiak - ur. 1982 r. w Łodzi.Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego, dwukrotna stypendystka Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Zajmuje się malarstwem, biżuterią i emalią artystyczną. Od 2011 r. prowadzi akcje "Odszarzania" ("Un - grey the city"). http://www.olaignasiak.blogspot.ie/









2 komentarze:

  1. Ciekawy artykuł, świetna inicjatywa

    dziękuję i pozdrawiam autorkę

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, muszę się załapać na taki performance

    OdpowiedzUsuń

Komentarze widoczne po zatwierdzeniu przez redaktora

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...