piątek, 26 kwietnia 2013

„Szowinistyczna męska świnia” - Maja Wolniewska



Twórczość Maurizio Cattelana należy do wysoce kontrowersyjnych. Instalacje artysty nieraz wprawiały widzów w oburzenie, niejednokrotnie były także niszczone, czego przykładem mogą być chociażby incydenty z warszawskiej Zachęty – grupa posłów ZChN uszkodziła rzeźbę „La nona ora”, przedstawiającą Jana Pawła II przygniecionego meteorytem. Obok niezwykle realistycznych, przypominających żywe istoty manekinów Cattelana nie sposób przejść obojętnie, czego kolejny raz dowodzi prezentowana w Centrum Sztuki Współczesnej wystawa „Amen”.
Jednym z pierwszych dzieł, zaprezentowanych na wystawie jest instalacja „Bez tytułu”, ukazująca młodą dziewczynę w scenie ukrzyżowania. Kobiecy manekin, wykonany w realistyczny, wersytyczny sposób, został przez artystę ukrzyżowany. Nie jest to jednak typowa scena męki Pańskiej, brak w niej krzyża, masywne, ciężkie pręty przebijają jedynie dłonie kobiety. Kukła Cattelana jest ambasadorem tysięcy, milionów kobiet, ofiar męskiej dominacji, przemocy i agresji.
Kobieta Cattelana, bezimienna, pozbawiona tytułu, prezentowana jest w drewnianym pudle transportowym, które porównane może być także do trumny; zamknięta, ograniczona grubymi ścianami od świata zewnętrznego, osamotniona w swoim cierpieniu, staje się nowym Chrystusem, reprezentującym nie człowieka, ale kobiety, traktowane instrumentalnie,  bezuczuciowo jak zabawki z seks shopu. Wrażenie to podkreślają także ciężkie wsporniki, opinające biodra manekina, będącego jeszcze niedawno rozrywką dla niego, mężczyzny – im dłużej przyglądamy się trumnie, tym bardziej przypominać zaczyna zasłane prześcieradłem łóżko.
Kobieta nie ma twarzy, jej głowa opada bezwładnie miedzy ramiona – jej uniwersalizm, brak tożsamości sprawia, iż każda z nas może znaleźć w niej cząstkę siebie. W milczeniu cierpi za miliony, jak Chrystus z pokorą znosząc kolejne ciosy oprawcy.
Stopy manekina nie dotykają ziemi, sprawiając tym samym wrażenie nierealności, nierzeczywistości. Brudne stopy, niczym z obrazów Caravaggia, świadczą jednak o realności kobiety, o jej prawdziwości – jest ona swoistym łącznikiem pomiędzy strefa sacrum, a profanum.
W tradycji chrześcijańskiej słowo „amen” jest tłumaczone jako „wierzę”. W co wierzy Cattelan? Może pragnie, by tytułowa świnia, przyglądająca się Bezimiennej, doznała oświecenia, by zrozumiała swe grzechy i błędy. Ja również żywię taką nadzieję. Amen.


Maja Wolniewska – ur. 1990 r., w Łodzi. Studentka historii sztuki na Uniwersytecie Łódzkim w specjalizacji krytyki sztuki i malarstwa na łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych. Interesuje się sztuką średniowieczną i estetyką japońską, w szczególności okresu Edo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze widoczne po zatwierdzeniu przez redaktora

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...