czwartek, 14 lutego 2013

trzy razy o miłości

© Katarzyna Tchórz







deklinacje

"czas [...] pomiędzy północą a świtem
kiedy przeszłość to kłamstwo"
T.S. Eliot

mijam drzwi z karteczką: "dział męski nieczynny
z powodu choroby". kobiety porzucone aż do
odwołania rządzą na dziesięciu metrach kwadratowych.

czas pustych witryn i przestronnych wnętrz
skończy się, gdy przypadkowo znajdziesz wypełnienie.
twoją lub cudzą wolę, gotowość poddania wszystkiego

w wątpliwość. czas decyzji, gdy zamienię dworce
na lotniska, czerwień na cokolwiek - byle ruszyć
z miejsca, oderwać od zaschniętej ziemi. pamięć

jest przekleństwem gdy trwa dłużej niż chwilę
czas, kiedy mnie zawiedziesz
na próg, za próg, nigdzie?

                                                                     ©   Magda Gałkowska


© Laura Wasilewska



z resztą

przychodzę do ciebie dla sportu z dyskiem
którym ustrzeliłem ptaka w czasach pokoju
z dyskopatią talerzem jajecznicy ciężkim kacem przychodzę

z niedoborem ściętego białka ledwie zarysem świata zaryską
zapałki trzymanej w zębach aby nie wybuchnąć

przy krojeniu cebuli przychodzę opatulony w warstwy ubrań
oklejony serduszkami WOŚP przychodzę

odklejony odbity od aury twojej łazienki
z odświeżaczem o zapachu lawendy odstraszającej mole

i inne jednostki miary liczności przychodzę wpadam rozmieniam się

do puszek po alkoholu
urn zbierających resztę

przeznaczaną na szczeliny pomp respiratorów

                                                                      
                                                                                 © Jakub Sajkowski


© Piotr Król


O definicjach


Zaczęłam pisać wiersz o miłości: Dorota nie chce się zakochać.
Już nie. A ty podajesz mi płaszcz, kiedy świeci słońce. Różowe serca
na wystawie, okulary, w szkłach odbijają się marmurowe posadzki,
pilastry, amorki podobne do dwulatków,
których tatusiowie gubią się w snach.

Wielkie sklepy z piernikami, świece i wieczne pióra. Czekoladki, marcepany,
ulubione miejsce tamtych dwoje, z sąsiedniej ulicy, co za nic na świecie
nie zaadoptują cudzej córki. Od pierwszego wejrzenia nie rozumiejąc się,
wpadają w nastroje, wypadają nagle na drogę.

Mogłabym czytać na głos sonety Shakespeare'a, bo jest lepszy od znawców
humoru, od pamięci, nad którą pracuję. Miłość to rum z colą i szpinak.
Wszystko.

                                                                    
                                                                                    © Małgorzata Południak
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...