poniedziałek, 28 maja 2012

Relacja z promocji książki Barbary Janas-Dudek w Galerii Trystero w Szczecinie


Kolejne spotkanie  w ramach projektu Sztuka - Obraz - Słowo dofinansowanego przez Urząd Miasta w Szczecinie odbyło się 25 maja 2012 r. w Galerii Trystero. Tym razem Barbara Janas - Dudek, przedstawiała monodram Zakład Pracy Chronionej. Rzadko zdarza się, aby poetka była jednocześnie aktorką, scenarzystką i reżyserem przedstawienia. Jednak autorka, pisząc wiersze, które wydał Cezary Sikorski z Zaułka Wydawniczego Pomyłka, wymyśliła sposób na niecodzienną promocję książki. I chwała jej za to. Przedstawiony monodram, to swoisty czteroaktowy traktat o kobietach. Karol Samsel we wstępie napisał:

"Zakład Pracy Chronionej Barbary Janas-Dudek jest przewrotną alegorią. Aby określić jej charakter, podążmy przez moment tropem szkicu Waltera Benjamina, pt. Park Centralny. Autor Pasaży nie pojawia się tu zresztą przypadkiem – wędrówka czytelnika po tomiku Janas-Dudek ma w sobie coś z wędrówki ponowoczesnego alegorysty, w którego maskę przybierał się Benjamin. W Parku Centralnym pisarz, analizując metaforykę Kwiatów zła, zaświadczał, że „alegoria barokowa zauważała zwłoki tylko z zewnątrz, Baudelaire zaś widział je również od wewnątrz”. To prawda. I świadkiem podobnego „strupieszenia” świata jest w swoim zbiorze Janas-Dudek. Widzi także od wewnątrz i daje temu wyraz, tworząc tomik synkretyczny, łącząc poezję alegoryczną z monodramem."

 Barbara przełamała wszelkie możliwe bariery.  Całe przedstawienie skupiło uwagę na kobietach, gdzieś w tle wypowiadane didaskalia przez jej męża Jacka Dudka i dreszcze, bez których się nie obeszło. Nie zdarza się, by ktoś tak dotkliwie robił na mnie wrażenie, wchodził pod skórę i drapał te wszystkie czułe miejsca. Myślę, że nie byłam odosobniona w odczuciach w trakcie przedstawienia. Chwilę po oklaskach, rozmawiałam ze znajomymi, i każdy był pod wielkim wrażeniem tego, co się wydarzyło na niewielkiej scenie. Książka, to kolejne cacko  ilustrowane przez Macieja Woltmana. Galeria obwieszona pracami autora, przyciągała wzrok każdego i co chwilę można było słyszeć wyrazy podziwu. To był niezwykły wieczór, niespotykany, mogę śmiało powiedzieć, że nigdy nie zapomnę tych emocji, które poetka we mnie dotknęła. Życzę każdemu takich wieczorów z poezją i spotkań ze sztuką. Później długo rozmawialiśmy i przeżywaliśmy każdą minutę, gest, cień na ścianie. Dziękuję.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze widoczne po zatwierdzeniu przez redaktora

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...