czwartek, 3 maja 2012

3 ulubione dzieła - Łucja Dudzińska



Łucja Dudzińska – absolwentka Akademii Ekonomicznej, poetka, animatorka działań kulturalnych Publikowała w ponad 20 almanachach, antologiach lub zeszytach pokonkursowych oraz w periodykach literackich: Topos, Arkadia, Odra, Znaj, Notatnik Satyryczny, Okolica Poetów, Nestor, Autograf, Akant, Protokół Kulturalny i w innych pismach lokalnych. Laureatka ogólnopolskich konkursów literackich. Zwyciężyła w Slamie Poetyckim WARTAL 2010, w VII OKP im. Michała Kajki 2011, W konkursie im. K.K. Baczyńskiego 2012 otrzymała nagrodę Tetis, przyznawaną za zestaw poetycki wyróżniający się nowatorstwem formalnym i niekonwencjonalnością. Docenia min. obecność wśród Nowych Głosów na festiwalu Poznań Poetów 2011, na Spotkaniach z Kulturą w poznańskim Radiu Merkury oraz nominacje w OKP im. K. Ratonia oraz W. Iwaniuka. Amatorsko fotografuje. Lubi sport, pasjonuje ją narciarstwo, rower, pływanie…

Mieszka w Poznaniu, gdzie organizuje Klub Młodego Literata przy Związku Literatów Polskich Oddz. Poznań, choć jest niezrzeszona. Założyła i prowadzi Ogólnopolską Grupę Literyczną Na Krechę. ( www.nakreche.com.pl


Jakie ze swoich prac lubisz najbardziej, albo darzysz szczególnymi względami? 


Lubię najbardziej? i to tylko trzy? - to zbyt trudne. Sam fakt napisania wiersza jest czynnością dość istotną, ponieważ zapamiętuje określone obrazy, stan inspiracji, dany czuły moment . Wykracza tym samym poza codzienność, wymaga dużej dyscypliny jak i samoświadomości. Sprawia to, że każdy wiersz ma swoje pięć minut lubienia, chyba że od razu podlegając ostrej weryfikacji, ląduje w koszu. Tak, zbyt często jest to tzw. „pięć minut”, bo za chwilę przestaję już lubić, nabieram do niego dystansu albo na nowo długo uczę się akceptacji. Z reguły piszę wiersze, które są obok mnie, a dotykają ogólnych problemów, wspólnych tematów. Mało mam tekstów w swoim wieloletnim dorobku, które uważam za osobiste. Dlatego jeśli mam zaprezentować coś, co darzę szczególnymi względami, postawię na wiersze dedykowane moim dzieciom. 

Związane łańcuchem 

Zbyt przestrzennie w domu – nie chcę powiedzieć: pusto. 
Odcięcie pępowiny nie boli. Szyby jak pancerne tłumią 
odgłos miejskich ulic. Spacer od okna do okna 
(tępy tupot stóp). Zasłaniam, odsłaniam firankę – 

patrzą kwiaty i motyl w potrzasku. Mówię do ciebie, 
a echo jakby dopiero uczyło się mówić. Szukam 
złośliwości w zapalonej świecy, bo wabi ćmy, 
albo w sieci pająka – przecież nie jesteś głupią muchą! 

Uspokajam się gładząc fałdy spódnicy. W dzieciństwie 
śmiałaś się, gdy szedł rak, a strachy uciekały na lachy
Szukam kapsułek na migrenę, rozgryzam gorycz – uleczy 
nadwrażliwość i nie nazwiesz mnie wtedy wariatką. 

Szklany sufit. Dryfujesz 

To, że jesteś zanurzony nie oznacza, że płyniesz. 
Czas niczym woda - kropla po kropli zabiera 
oddech. Nabierasz powietrza, kradniesz życie. 
Zastanawiasz się czy jest nad wodą, czy pod. 

Rozdziela szkło, a życie biegnie swoim trybem. 
Zmiana stanu mokrego w suchy, przebiega 
samoistnie (wszystko zaczęło się w wodzie).Czekałeś, 
aż odejdą płodowe, ze świadomością, że staniesz się 

bezdomny. Teraz leżysz na wznak, ściskasz pięści 
gotowy do walki. Uśmiechasz się przez sen, 
czyjeś ręce wygładzają prześcieradło, zanurzają się 

w tobie. Skorupka wciąż nasiąka. Tropy donikąd, 
kierunek wyznacza kompas na statku, nim stwardnieje lód. 


Z trzecim tekstem mam większy problem. Trudno mi dobrać klucz decydujący o wyborze (nie jest on konkursowy) Z różnych powodów mam sentyment do wielu wierszy, zwłaszcza gdy ponownie je zaakceptowałam - więc wspomnę choć trzy: Odrodzenie. Wyliczanka, Imitacja oraz Dysharmonia. Wybieram ostatni, bo jest częściej publikowany. Nie będę określać jego przesłanek, ani podawać genezy powstania, aby się nadmiernie nie rozpisać. Ten wiersz sprawił, że nie wróciłam z powrotem do szuflady. Powstał dość dawno i był mi bliski z kilku względów; jeszcze zanim usłyszałam go w Oleśnicy wśród wierszy innych poetów, w interpretacji Roberta Gonery (towarzyszyli mu: Marek Markowski - piano i Stan Michalak - kontrabas). To są chwile, które nas zaskakują, zadziwiają. Lubię go czytać i na pewno będzie należał do utworów często prezentowanych na autorskich wieczorach. 

Dysharmonia 

Nad ranem obudził się arbuzem; toczył się. Toczył w dół, 
po przekrojeniu krwawił. Zastanawiał się czy krew 
sfermentuje, stanie się winem, czy zakrzepnie. Jak to jest 
z niedoborem witaminy K? Nie analizował psiej miłości. 
Po prostu jest, w zamian wyprowadza się na spacer i karmi, 

raz dziennie. Czy wszystko musi coś znaczyć? Wiercenie 
dziury, szczekanie. Biją dzwony (bo ranne wstają zorze), 
brzęczą muchy. Za ścianą jazz, za oknem lato 

z radiem pod pachą. Wyczulony na kakofonię zanika. 
Pojawia się ze zdwojoną siłą, aby krzyknąć. Nadaje 
znaczenia temu co pragnie, temu co dziś potrzebuje. 
To tak jak z dworcem centralnym - nie wiadomo, czy 
jest domem kloszarda, początkiem czy końcem podróży. 

Na peron 3 wjedzie pociąg bezosobowy opóźniony 120 minut. 

                                                              © Łucja Dudzińska

21 komentarzy:

  1. Nie lubię peronu trzeciego....zawsze mi kogoś odbiera.........piękne wiersze, bardzo piękne .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością.
      Pozdrawiam najserdeczniej JJ

      Usuń
    2. Jarku dziękuję za poczytanie. Maja :) miło mi - a ja mam tak, jakbym nie zdążyła na swój pociąg

      Usuń
  2. Delikatna, mądra poezja Łucji, bez wulgaryzmów i sprośnych porównań, bardzo elegancka.
    Cieszę się, że Łucja wybrała wiersze osobiste, te podobają się zawsze najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Joasiu - jakoś trudno mi pisać osobiste wiersze, wolę ogólne sytuacje czy problemy

      Usuń
  3. W sumie nie znałem Twoich wierszy. To ciekawe, znam osobę, a nie znam wierszy jakie pisze.
    Po lekturze tych trzech wierszy obawiam się, że wciąż masz daleką drogę do własnego głosu. Te wiersze są w porządku, ale brak w nich czegoś rozpoznawalnego, charakterystycznego tylko dla Ciebie.
    Wiem oczywiście, że te wiersze były nagradzane i drukowane, jednak w każdym wierszu szukam czegoś, co powoduje, że ten wiersz, nie inny zapamiętam.
    Ostatnio usłyszałem, ze zachowuję się, jak wszechwiedząca wyrocznia, to było przykre. Jednak zbyt wielką wagę przywiązuję do poezji, by godzić się na poprawność i średniość.
    Pewnie dostanę za ten wpis po głowie, ostatnio wciąż dostaję, ale trudno się mówi, taka karma.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czasu kiedy Karolina Przybyłowska przysłała mi maila - wolę milczeć. Nie jestem od bicia, a od przedstawiania.

      Usuń
    2. Małgo dziękuję za przedstawienie i wybacz, że tu się rozpiszę na ten bądź co bądź zarzut - tak więc Marku jesteś przecież moim kumplem, a ja i tak prędzej przepraszam niż biję. Ciekawa jestem co byś napisał na ulubiony wiersz z rymami częstochowskimi - że jestem grafomanką? Otóż nie są to wiersze nagrodzone, druk miała Dysharmonia – a min. na temat konkursów wypowiadam się w wywiadzie na Śląskiej Strefie Gender. Czy jesteś Wyrocznią? a może tylko jakimś subiektywnym gustem...Rozumiem,że ktoś docenił Twoją poetycką indywidualność, więc opinia cenniejsza. Moje teksty raczej znasz, bo korespondowaliśmy ze sobą i te z Poezji Polskiej oraz zbiór wierszy, które na warsztatach po akceptacji Karola Maliszewskiego i za jego radą pokazałam w WBP i CAK, otrzymując decyzję o wydaniu tomu, więc będę czekać (Projekt i tak się zmienił, choć spora część wierszy została) Wiem, że amerykinieodkrywam i nie czuję tej presji (nie po to piszę, bo inaczej ujawniłabym się z 20 lat temu) a w poezji i tak wszystko już było. Jakiś głos mam i mówię raz cicho, raz głośno, czasem opowiadam historię, a czasem kawał - Długa droga? Tak, za mną, bo piszę, pisuję, zapisuję już przeszło 30 lat. Nie ścigam się, nie szukam drogi, bo byłoby to sztuczne i na siłę, a idę sobie przed siebie, czy na tyle wyraziście, aby ktoś to dostrzegł? nie liczę na to, ale bardziej wierzę bezstronnym krytykom czy literaturoznawcom, niż koleżeńskim pochwałom albo nagonkom w necie, nad przyczynami których się nie zastanawiam.

      Usuń
    3. To Twoja prezentacja Łucjo, rozpisuj się i nie żałuj sobie :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    4. Małgo dzięki, ale to i tak bez sensu - pisałam w nocy, bez składu i ładu (bo Marek zna moje wiersze, wymienialiśmy się jak przygotowywałam jego spotkanie autorskie w Dąbrówce) Teraz odpowiedziałabym inaczej – że wszystko co upubliczniamy może budzić z różnych względów skrajne opinie. Marek nie chciał źle, a uzyskać poprawność to już jest coś. Tylko czy poezja ma być poprawna? A co oznacza średniość? - czytamy tysiące wierszy i to uznanych poetów, czy wypada używać takich klasyfikacji? Średniość czy miernota też jest potrzebna, aby wyłowić to co (oczywiście) subiektywnie uznajemy za lepsze, ale wszystko znajdzie swoich czytelników i wszystko może się podobać. Dookoła widzę straszne parcie, zadęcie, rywalizację – nie rozumiem tego.

      Kolejna myśl – jak łatwo nadinterpretując coś, bądź mijając się z prawdą, można kogoś próbować zdyskredytować w oczach innych a słabemu podciąć skrzydła. I takie sytuacje nie tylko mnie dotyczą - wtedy odwołuję się do rozsądku osób, które kierują się własnym zdaniem, a nie przejmują bezkrytycznie cudzej opinii, bo zbyt często bywa nieobiektywna.
      Pozdrowienia serdecznie

      Usuń
    5. Sztuka jest dziedziną tak subiektywną, że wyrażanie się autorytarnie o tym co dobre, a co złe, jest trochę jak agitacja polityczna.
      A rywalizacja i zadęcie w świecie sztuki jest zaprzeczeniem jej sensu.
      Sztuka powinna otwierać ludziom oczy na rzeczy, których nie zauważają lub pokazać, ze w tym co widzą na codzień też jest piękno .... od tego są własnie artyści.
      Ale zdaje się twórcy przestali tworzyć dla ludzi, a zaczęli tworzyć dla krytyków i ścigać się między sobą, kto jest bardziej "nowoczesny" ... co w konsekwencji doprowadza do tego, że znikają odbiorcy i dana dziedzina sztuki zamyka się we własnym getcie.

      To jest moje przemyslenie na temat sztuk plastycznych, ale wydaje mi się, że do poezji też dobrze pasuje

      Usuń
    6. Jacku dziękuję za Twoje zdanie – ja lubię ludzi, jestem ich ciekawa jak i ich twórczości, a to też jest podobno problem :):)
      Niestety masz rację ze sztuką, czy poezją powinno być tak jak z miłością, że robisz coś przez całe życie, kochasz nie za coś tam, ale mimo wszystko. Zawsze najważniejszy jest neutralny, bezstronny odbiorca.

      Wszelkie wernisaże, spotkania, publikacje, nominacje, nagrody, zawodowa krytyka, recenzja są konsekwencją tego co robimy, a nie ślepym celem do jakiego się dąży zatracając siebie, a coraz częściej niszcząc innych dookoła.

      Usuń
    7. Łucja .... właśnie mnie też to irytuje ....... obawiam się, że głównym powodem takiego a nie innego stanu rzeczy jest po prostu chęć zaistnienia w mediach i w perspektywie utrzymywanie się z własnej twórczości........ dlatego to krytycy są celem dla tworzenia, a nie zwykli ludzie...... hmmm

      Usuń
    8. To delikatny temat, jak i granice są płynne, wyznaczane przez akceptację czy życzliwość do twórcy. Wierzysz w możliwość utrzymywania się z własnej twórczości w naszych czasach? ja nie - chyba tylko w połączeniu z działalnością zawodową typu uczelnie, galerie, wydawnictwa. Cel tworzenia jest w nas, dobrze jak jest związany z poczuciem swobody twórczej oraz robieniem czegoś po swojemu dobrze czy poprawnie - i już nieważne czy chcemy się gdzieś przekonać jaką to ma wartość artystyczną. A Zaistnieć? jeśli ktoś bardzo chce, to uważam, że tego nam krytycy nie zapewniają - oni są od tej niszowej, nieopłacalnej działki. Prędzej istnieje się tworząc dla ludzi popkulturę, degrengoladę, brazyliadę po prostu robiąc coś pod publikę

      Usuń
    9. Łucja .... ja swoje obserwacje opieram na plastykach, więc w świecie poetów może to wyglądać trochę inaczej .... może być, że bardziej liczy się dla poetów zaistnienie i docenienie ... co jest równoznaczne z byciem popularnym.

      Ja wierzę, że można utrzymywać się z własnej twórczości .... znam nawet takie osoby.... ale to zależy od tego co się tworzy.

      Robienie pod masową publikę, nie jest robieniem swojej twórczości i większość ludzi nie ma ochoty na to, ale chcieliby, żeby to co jest ich twórczością stało się popularne ...... czyli w konsekwencji, żeby się z tego utrzymywać....

      Robieniem pod publikę mozna też nazwać tworzenie w stylu jaki preferuje jakieś grono autorytetów ;) a nie tylko masowy odbiorca ...

      Zainteresowanie publiczności jest wynikiem działania mediów ... a najprostszym sposobem na zwrócenie uwagi mediów, jest robienie wokół siebie zamieszania itp ;)

      Usuń
    10. Jacku masz rację wszędzie jest podobnie i miło się wymienia zdania choć może to niewłaściwe miejsce. Przepraszam, że tak wyszło.

      O tak zamieszanie.. :) wyjście z domu oznacza zamieszanie – czasem wystarczy powiedzenie dzień dobry, ustąpienie miejsca, udzielenie pomocy, zainteresowanie (i brońboże ktoś cię zapamięta ;) I czasem narzucanie innym zadania, woli, krytykanctwo, szukanie pretekstów, robienie skandali. Wiem nie można się bronić (a ja jeszcze to robię) ale już się nie dziwię jak 3 lata temu na początku, dlaczego tak wiele ludzi zamyka się w sobie, stroni od towarzystwa, spotkań, festiwali albo zamyka się we własnym gronie. Smutne to jest i na pewno nie pomaga jako takiej popularyzacji sztuki, literatury.
      Pozdrawiam serdecznie i zielono

      Usuń
  4. "...początkiem czy końcem podróży". Piękne wiersze,a zakończenie tego ostatniego skojarzyło mi się z "...kim ona jest? Moim startem i lądowaniem" w jednym z moich ostatnich wierszy. Pozdrawiam Panią. Wiktoria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiktorio :) życzę pięknych udanych wierszy

      Usuń
  5. Bardzo trafia do mnie ten dystans do świata, który jest w tych wierszach ...takie dojrzałe spojrzenie na świat, bez "młodzieżowych" emocji ..... po prostu kontemplacja rzeczywistości..... Pięknie

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj, Łucjo, bardzo mnie zachwyciły twoje wiersze, ukazujące wrażliwość i niezwykłą wręcz przenikliwość patrzenia na świat.

    Pozdrawiam serdecznie, chyba dość późno tu zajrzałam, ale lepiej późno, niż wcale, Joanna.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze widoczne po zatwierdzeniu przez redaktora

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...