czwartek, 29 marca 2012

3 ulubione dzieła - Wojciech Boros


WOJCIECH BOROS – ur. 10 kwietnia 1973 r. w Gdańsku. Studiował historię na Uniwersytecie Gdańskim oraz dziennikarstwo i komunikację społeczną w Ateneum – Szkole Wyższej w Gdańsku. W l. 1993-97 współtworzył Inicjatywę Poetycką „Almanach”. Zdobywca „Czerwonej Róży” (1996). Stypendysta (poezja) Samorządu Województwa Pomorskiego (2003, 2007, 2010, 2011) oraz Prezydenta M. Gdańska (2008). Publikował, m.in., w „Autografie”, „Die Aussenseite Des Elementes”, „FA-arcie”, „Frazie”, „Frondzie”, „Gazecie Malarzy i Poetów”, „Literaturnoj Biełarusi”, „Migotaniach, przejaśnieniach”, „Opcjach”, „Portrecie”, „Toposie”, „Tytule”, „Undergruncie” oraz w licznych antologiach, np. „Poza słowa. Antologia wierszy 1976-2006” (2006). Wydał tomy wierszy: Nierealit górski (1997), Jasne i Pełne (2003), Złe zamiary (2008). Współpracownik dwumiesięcznika literackiego „Autograf” oraz redaktor działu poezji w gdyńskim kwartalniku artystycznym „Bliza”; wiceprezes gdańskiego oddziału SPP (od 2010 r.), a od 2011 prezes tegoż. Prowadzi spotkania literackie w ramach Przystani Poetyckiej "Strych" (wraz z Pawłem Baranowskim; Gdynia) oraz Scenę Literacką w "Bohemian Clubie" (Gdynia); w l. 2006-10 organizował wieczory Pomostu Literackiego "Morena" (Gdańsk). Organizuje konkursy jednego wiersza i slamy poetyckie. Jego wiersze były tłumaczone na język niemiecki, czeski, angielski i białoruski. Od czerwca 2003 r.

Strona autorska: www.boroswojciech.pl.




Na pytanie:

Jakie ze swoich prac lubisz najbardziej, albo darzysz szczególnymi względami? 

Wojtek odpowiedział:

Nie mam ulubionych. Ale podobają mi się. Tak więc - bez komentarza:)



Koszyce. Wrzesień. 2000.

Ze strzelistej wieży katedry św. Elżbiety robi zdjęcie dołu.
Widzi się. Chroni go stalowa siatka na motyle.

Dwanaście lat temu był tutaj.
Na letnich koloniach ze stoczni im. Lenina.
Podłego wzrostu obywatel kraju demokracji ludowej.
Wydawał zielone stukoronówki, uzyskane na podstawie
błękitnej książeczki walutowej, na lody truskawkowe.
Plastikowe modele samolotów. Arachidy w polewie.
Na czterdziestu tubkach pasty “Elmex” zrobił niezły interes.
W hotelu “Hutnik” wypił pierwsze w życiu
(kupione przez Jarosława G.) ohydne piwo i usnął.

Teraz widzi się jak we śnie.
Przyjechał tu z bratem Pawłem. Bo sobie obiecał.
Zostawił żonę i pięciomiesięczną córkę na tydzień.
Może dziewięć dni. Potrafi być konsekwentny aż do Bólu.
Pije schłodzonego “Bażanta” w zupełnie nowym państwie.
W przerwach pomiędzy knajpami ma wyrzuty.
Ale tym razem to brat rzyga, bo mieszał.
Przypomina mu się przywilej koszycki (1374)
i dobrotliwie uśmiechnięty ksiądz Tiso.

Widzi się w dole. Obok fontanny.
Prowadzą go błędy, które jeszcze przed nim.
16.6.2004


***

Złe jest w Tobie i czeka.
Pewność je rozzuchwala.
Mówi – popatrz.
Skoro jesteś taki jak mówisz,
nic Ci nie grozi.
Słabe jestem.
Niczego nie chcę.

Tylko na mnie
popatrz.

9. 11. 2007


***


Nie chcę wyglądać jak Adam Zagajewski
którego wiersz własny dławi na wizji
sprawiając ból śmiertelny
albo ciągnąć niczym “Różewicz Gazeta Codzienna”

mogę nazywać się Jalu Kurek
wariować po cichu na papierze
w zakurzonym pokoju pana Peipera
być niepokojąco pięknym jak Tadeusz
który się waha czekając na telefon od Matki Dąbrowskiej

odyńcem uczyń mnie Boże
niedźwiedziem Czesławem litewskim
trzpiotką Wisią Szymborską od zimnej wódeczki
lub Landeckim Lechem - mierniczym ciszy
co na II piętrze wszystko do zera umie zliczyć

na Herberta jestem za mało stanowczy
raz na tydzień nawiedza moje Miasto
smutny diablik Gostkowski o sześciu butelkach

Markiem Kielgrzymskim raczej mnie nie rób
on nie znosi futbolowych meczy
ja wariuję gdy z San Marino gra Polska
w Aleksandrowie Kujawskim widział to Wojciech Brzoska

także Wojaczkiem Stachurą Babińskim
samobójstwa bym nie przeżył
a muszę w Jasne i Pełne wierzyć.

15.9.2002

                                                © Wojciech Boros 



foto - Marek Pijanowski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze widoczne po zatwierdzeniu przez redaktora

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...