poniedziałek, 24 października 2011

3 ulubione dzieła - Wioletta Grzegorzewska

Urodziłam się następnego dnia po tym, jak Grenada odzyskała niepodległość, a po 84 dniach w przestrzeni kosmicznej załoga amerykańskiej stacji kosmicznej „Skylab” powróciła na Ziemię. W tym samym roku, w którym do Portu Północnego przybił "Uniwersytet Gdański", pierwszy statek handlowy i zabrał gdzieś 12 tys. ton pol. węgla. Pochodzę z Rzeniszowa położonego nad potokiem Boży Stok. Jak podaje Jan Długosz, pierwszym właścicielem wsi był Będusz (Bądusz) herbu Ostoj. Mieszkańcy wioski byli świadkami różnych wydarzeń historycznych: przemarszu Szwedów na Częstochowę, uczestników Powstania Listopadowego i Styczniowego oraz przemarszu wojsk niemieckich i radzieckich w czasie II wojny światowej. W Rzeniszowie ponoć produkują teraz pyszną żurawinową wodę mineralną, są dwie studnie głębinowe, kurze fermy, źródła jurajskie, niezlokalizowane szamba i nieukończona oczyszczalnia ścieków. W 2006 wyjechałam z kraju. Mieszkam za Kanałem la Manche w wiktoriańskim miasteczku Ryde na Wyspie Wight nad cieśniną Solent. Kiedyś mieszkałam w Częstochowie: w hotelu razem z Rosjanami, w akademikach, na stancji u sióstr zakonnych, w mansardzie przy ulicy Wolności. Opublikowałam książki poetyckie: "Wyobraźnia kontrolowana" (1998), „Parantele” (2003), "Orinoko" (2008), „Inne obroty” (2010) oraz arkusz „Ruchy Browna” (2011).

- Jakie ze swoich prac lubisz najbardziej albo darzysz szczególnymi względami?

 „Lubię z blachy twego kubka/ Pić herbatę gorzką, pani napisał w erotyku Stanisław Grochowiak. Cytuję jego słowa, ponieważ podobną, dosyć gorzką „sympatią” darzę czasem własne wiersze. Nie wiem, dlaczego najbardziej lubię teksty,  których uosobioną adresatką jest ta niebezpieczna Pani z „astronomią złych pająków”, a pisanie i zmaganie się z pamięcią bywają próbami jej przechytrzenia:

piątek, 21 października 2011

3 ulubione dzieła - Justyna Krawiec

urodzona w 1988 w Łodzi, gdzie mieszka i studiuje. 















- Jakie ze swoich prac lubisz najbardziej albo darzysz szczególnymi względami?


Krew wypływa zawsze z lewej aorty.

napisać wiersz rwący się jak oddech, który dotrze do ciebie
i porwie wbrew nurtowi. żebyś mógł płynąć tylko wstecz,
do tamtego źródła, gdzie zapamiętasz jedną ziemię, niebo,
świat.

moje palce są szorstkie. w skórze mieszka zima i krzyżuje mi szyki,
a całe ciało jest jak z chleba. częściej kruszą się ramiona. ciepło
przechodzi przez nie, pozostawia zacieki i plamy.
plamy są cieplejsze i wyrastają z nich kwiaty.

mój świat jest niebieski i nie pamiętam w nim bólu.
nie poznaję go, gdy przychodzi cicho jak kot i opiera łapy
o nagie kolana. nie poznaję już niczego,
tylko kolor twoich oczu wypływa
i gładzi mi palce.

rzeka nie dosięga cię. niebo rodzi deszcz,
który rozbija skrzydła ptakom. ale wiersz nie rwie się,
niczego nie zatyka. odbijasz się od brzegu
jak łódka. kręcisz w kółko, a z tobą świat.


                                          © Justyna Krawiec

czwartek, 20 października 2011

Komunikat z obrad Jury - IV Ogólnopolskiego Konkursu na Autorską Książkę Literacką – Świdnica 2011

Komunikat z obrad Jury

IV Ogólnopolskiego Konkursu na Autorską Książkę Literacką – Świdnica 2011

Jury w składzie:
Karol Maliszewski – Przewodniczący Jury,
Olga Pietkiewicz,
Jacek Podsiadło.

W dniu 15.10.2011r. w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. C. K. Norwida w Świdnicy odbyły się
obrady Jury konkursu. Jury biorąc pod uwagę walory literackie oraz oryginalność opracowania
graficznego, nominowało do nagrody 10 prac następujących autorów:

Mateusz Andała – Wstęp do twardej pornografii,
Krzysztof Chara – Puch,
Miłek Kierc – Spolszczenia,
Piotr Najwer - Mgła na torach i inne opowiadania.
Piotr Nita – Metodyjka,
Roger Piaskowski – Nosorożec,
Wojciech Roszkowski – Kulki rtęci,
Agnieszka Tomczyszyn-Harasymowicz – Tanie,
Agnieszka Wiwała - Kup sobie lizaka,
Dominik Piotr Żyburtowicz – Żagle fenickie fenickich żeglarzy,

W ścisłym finale znalazły się prace:
Miłek Kierc – Spolszczenia,
Wojciech Roszkowski – Kulki rtęci.

Po wnikliwej analizie Jury postanowiło przyznać:
NAGRODĘ GŁÓWNĄ IV Ogólnopolskiego Konkursu na Autorską Książkę Literacką –
Świdnica 2011 w wysokości 3.000 złotych oraz profesjonalne wydanie nagrodzonej książki w
nakładzie 500 egzemplarzy Wojciechowi Roszkowskiemu za projekt''Kulki rtęci''.

Uroczyste wręczenie nagrody oraz promocja książki odbędzie się dnia 18 listopada o godzinie
18.00 w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. C. K. Norwida w Świdnicy ul. Franciszkańska 18.

wtorek, 18 października 2011

3 ulubione wiersze - Tomasz Jamroziński



ur. 1978, autor tomów poetyckich: "stenogramy" (Ha!art, Kraków 2004) i "Przylądek do skrócenia" (Portret, Olsztyn 2007). Ostatnio publikował wiersze w „Twórczości”, „Pograniczach” i „Kresach”. Mieszka w Częstochowie.
  








- Jakie ze swoich prac lubisz najbardziej albo darzysz szczególnymi względami?

Jedynym pewnikiem niech będzie liczba trzy, bo wybrane teksty ani ulubione, ani tym bardziej dzieła. Co najwyżej szczególne w określonym kontekście.

czwartek, 13 października 2011

3 ulubione wiersze - Piotr Gajda


(1966) – poeta, autor książek poetyckich "Hostel" (SPP o. w Łodzi, Łódź 2008)     i "Zwłoka" (SPP o. w Łodzi, Łódź 2010). Stały współpracownik łódzkiego kwartalnika "Arterie". Wiersze publikował m.in. w "Tyglu Kultury", "Cegle", "Arteriach", "Opcjach", "Toposie", "Frazie", "Nowym Zagłębiu", "Miesięczniku Prowincjonalnym", "Red-zie", "Gazecie Wyborczej", w antologii łódzkich debiutantów „Na grani” (SPP o. w Łodzi, Łódź 2008) oraz antologii wierszy współczesnych z motywem podróży "Pociąg do poezji. Intercity" (KDK, Kutno 2011).

- Jakie ze swoich prac lubisz najbardziej albo darzysz szczególnymi względami?

Od pewnego czasu moim ulubionym zajęciem stało się stawianie samemu sobie rozmaitych pytań. Sporo znaków zapytania zawarłem w kilku nowych wierszach, bo już samo ich formułowanie interesuje mnie w tej chwili bardziej, niż zastanawianie się nad nowymi frazami. Żyję w tej chwili prozą, choć prozy nie piszę, ale myślę, że pytajnik postawiony  na końcu złożonego zdania przynajmniej w jakiejś części usprawiedliwia moją obecną liryczną niemoc i niepewność.

poniedziałek, 10 października 2011

Interesująca twórczość - Leon Zdanowicz



leon zdanowicz opowiastki opowiadające
Właśnie tak, z małych liter zapisany autor i tytuł, to zwyczajna rzecz u leona, który nie tylko gramatykom się nie kłaniał. Człowiek osobny, osobowość, osoba warta poznania, osobista w tym, co pisała (i mówiła – bo mówienie było jego największą pasją; zapisywał tak, jak mówił).
LEON ZDANOWICZ (ur. 31.07.1938 w Juraciszkach, obecnie Białoruś – zm. 13.06.2009 w Łobezie woj. zachodniopomorskie). Debiutował w 1969 r. w „Głosie Szczecińskim” wierszami i (nagrodzonym w konkursie) opowiadaniem „Coś okrągłego”. Publikował w kilku almanachach. Od roku 1992 wydawał w Łobezie przez 16 lat kwartalnik „Łabuź” (prywatna Żebracza Inicjatywa Wydawnicza); więcej na http://free.art.pl/labuz/. Opublikował dwa zbiorki wierszy. W czerwcu 2010 r. ukazał się „Łabuź leona – ostatni” będący próbą zapisania postaci i dorobku jego Redaktora.
Zbiór opowiadań Opowiastki opowiadające (podobnie jak i Klub kibica) powstały na początku lub połowie lat siedemdziesiątych (ubiegłego wieku). Były składane przez autora w wydawnictwach; jakich i kiedy – dokładnie nie wiadomo. Wiadomo, że nie spotkały się z akceptacją. Dołączyłem tu również zapis jednoaktówki Podorywka na głównej ulicy, która mieści się w klimacie Opowiastek i powstała w tamtych latach (prawdopodobnie była to praca zaliczeniowa lub podsumowująca udział Leona w Studium Instruktorów Teatralnych).

Wydawca: Bogdan Zdanowicz 

(dużo młodszy brat Leona) – Kraków. 
Kontakt dla zainteresowanych książką: bezet@op.pl.

piątek, 7 października 2011

Dedykacja rzeźbiarzy dla Henryka Wieniawskiego


     Synteza sztuk to zjawisko, które istniało niemal od samych narodzin sztuki.  Chociaż uważa się, że jej tradycje sięgają czasów antycznych, istniała już jednak o wiele wcześniej,   czego dowodzą chociażby obrzędy kultur pierwotnych, gdzie muzyka, taniec, śpiew korespondowały z efektami wizualnymi, bądź też odnosiły się do plastycznych przedstawień bóstw .   Należy tu wspomnieć, że sztuki wizualne zajęły swoje należne miejsce na piedestale obok muzyki dosyć późno, bo w okresie Odrodzenia. Mimo  swojego niezaprzeczalnego artyzmu – do okresu Odrodzenia uznawane były za umiejętność, kunszt, wytwór rzemieślników.
     Najwięcej się mówi i pisze o korespondencji muzyki, poezji  i malarstwa, sięgając do wypowiedzi antycznych uczonych. Do czasów dzisiejszych przetrwały  antyczne związki rzeźby z muzyką, będące jednak zewnętrznym  przejawem  muzyki w postaciach muz,  bóstw lub bożków z instrumentami muzycznymi a nie samej muzyki.
Rzeźba muzyczna okresu renesansu osiągnęła już wyższy stopień, o czym może świadczyć  kantoria – marmurowa trybuna śpiewacza wykonana przez Luca Della Robbia będąca zobrazowaniem psalmu 150.
Muzyka obecna jest zarówno w tanecznych postaciach , instrumentach, rytmie,  jak i wiruje w powietrzu, .

Toccata na wiatr i organy Romana Kosmali

środa, 5 października 2011

3 ulubione wiersze - Rafał Gawin


ur. 1984. Poeta, okazjonalnie krytyk, współzałożyciel „mŁodzi Literackiej”, korektor i redaktor Kwartalnika Artystyczno-Literackiego „Arterie”, administrator i redaktor Serwisu Poezja Polska. Wydał arkusz Przymiarki (Wrocław 2009) i dwujęzyczną książkę poetycką WYCIECZKI OSOBISTE / CODE OF CHANGE (Londyn 2011, przeł. Marek Kazimierski). Publikował m.in. w „Gazecie Wyborczej”, „Odrze”, „Tyglu Kultury”, „Opcjach”, „Kresach”, „Frazie”, „Redzie”, „Portrecie”, „Wyspie”, „Wakacie”, „Cegle”, oraz w antologiach: Na grani (Łódź 2008), Połów. Poetyckie debiuty 2010 (Wrocław 2010) i Anthologia#2 (Londyn 2010). Mieszka w Łodzi.

- Jakie ze swoich prac lubisz najbardziej albo darzysz szczególnymi względami?

Ulubione wiersze? Raczej takie, z którymi się osłuchałem, których głośne czytanie w różnych sytuacjach i kontekstach przećwiczyłem, zaliczyłem i przeszedłem nad nimi do porządku dziennego. Takie, które pozwalają mi uznać, że już nic więcej się z nich nie wyciśnie, a to, co z nich wyszło, mówi najsensowniej i działa możliwie najefektywniej. Czyli takie, które sprawdziły się podczas lektury, w kontaktach z czytelnikami. Nieprzypadkowo wszystkie trzy pochodzą z ostatniej części książki WYCIECZKI OSOBISTE / CODE OF CHANGE, nieprzypadkowo zatytułowanej „Istoty”, nieprzypadkowo traktują o relacjach damsko-męskich. „WYCIECZKI OSOBISTE” to wiersz programowy, „PASAŻER” dotyczy jasnych obszarów duszy faceta przed ślubem, „RENTGEN” – mrocznych obszarów duszy faceta po ślubie.

WYCIECZKI OSOBISTE

dla M. M.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...