środa, 7 września 2011

3 ulubione wiersze, Maria Kryńska - Szostak


 (1968) jest autorką  dwóch zeszytów poetyckich: "Prawda ciebie kocha"(1991) oraz "Kształt chwili schwytanej"(1998). Publikowała w kwartalniku kulturalnym "Kozirynek" (I-X), a ostatnio również w antologii "Rzeki epizodyczne"(2009). Dwukrotna laureatka Ogólnopolskiego Konkursu "Człowiek-Dobro-Piękno" (1994 i 2008). Jako poetka zauważona i doceniona przez Adrianę Szymańską i Romana Śliwonika. Prywatnie miłośniczka średniowiecznych iluminacji, właścicielka papug i królika. Kobieta zamężna.






- Jakie ze swoich prac lubisz najbardziej albo darzysz szczególnymi względami?


Ostatnio trudno mi było spotkać się z sobą. Kryzysy twórcze to u mnie sprawa oczywista. Jednak udało się i jestem gotowa odpowiedzieć na to pytanie. Odpowiedź jednak jest tymczasowa, tak jak tymczasowe jest spojrzenie na siebie i własną twórczość. Z większości własnych wierszy wyrastam, ale są wśród nich takie, które nie ulegają presji czasu. Do nich należy jeden z moich wierszy debiutanckich - „Światy prostopadłe”. W moich oczach swoją wartość dodaną zawdzięcza ten tekst pojawiającym się w nim dwóm liniom: wertykalnej i horyzontalnej, które tworząc bogaty znaczeniowo znak krzyża, pozwalają poddać tekst wielu interpretacjom (a istnieją co najmniej dwie, spisane na papierze i opublikowane, co napawa mnie dumą). 


Światy prostopadłe

poprzez przestrzeń
którą tylko myśl przebędzie

spoglądam na ciebie wiedząc
że tam już cię nie ma

doświadczam twoich słów
więc dotykam istnienia

ten i tamten świat
u zbiegu prostych

w punkcie – jeszcze przez chwilę
w nim jestem

by po piruecie znowu iść
po linie plecami do
prostej prostopadłej


                           © Maria Kryńska - Szostak 
                            

Drugi  utwór, który tu przytoczę,  doceniony przez kilku czytelników i autorów Liternetu, „Kobiety z tsunami”, lubię i ja. Porusza ważną dla mnie nutę kobiecego pierwiastka, w którym odnajduję siłę i mądrość potrzebną  światu. 

Kobiety z tsunami

rodzą dzieci pod wodą
wiedzą jak obudzić drzewo
cały las

potrafią nazwać syna
znają położenia geograficzne miast
schematy wiertarek

mają rozpisany czas
na słowa cięższe od powiek

zapas plastrów i szminek
w plecaku kanapkę
i powrotny bilet

dzisiaj je spotkałam
zamiatały morze


                             © Maria Kryńska - Szostak



Trzeci wiersz został napisany niedawno (jeszcze nie odleżał swego), który czuję, że otwiera we mnie nowe obszary, niezapisane jeszcze, dlatego go uwielbiam.

Kartka

rzuciła się wpław przez pustynię
całkiem realnie odczuwała słowo: rzeka
jak ślad węża, podążać za nim znaczy znaleźć
źródło ukryte, wypędzonych z raju, przystań
dokonać wyboru, nie wybierać wcale
znaleźć płatek, ziarno, czy zapach igliwia
jest odwodniona jak kartka: pisz


                                        © Maria Kryńska - Szostak 

6 komentarzy:

  1. Jak mi się ten nowy, niezapisany kierunek podoba...:)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię to i mam i rzeczywiście trzeci wiersz pobudza mój apetyt :) Miło, że tutaj jesteś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję. Ja również cieszę się z powodu miłego tu towarzystwa:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pani Mario:) "Kobiety z tsunami" - wiersz zdecydowanie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że ucelowałam:)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze widoczne po zatwierdzeniu przez redaktora

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...