czwartek, 22 września 2011

3 ulubione wiersze - Krzysztof Kleszcz


foto: Dominik Figiel
autor książki poetyckiej "Ę" (Kwadratura, Łódź 2008), przygotowuje do druku swój drugi tomik pt. "Trochę mąki, woda".













- Jakie ze swoich prac lubisz najbardziej albo darzysz szczególnymi względami?


Trzy wiersze? Obecnie mam takich trzydzieści trzy, które "chcą papieru". Tłumaczę im, że to jest "rok Miłosza", a nie "rok Kleszcza", pokazuję strony wydawnictw, w których grubymi literami napisano "poezji nie przyjmujemy".

Zwykle mam tak, że we łbie od rana klekocze jakieś zdanie, np. "Łatwo powiedzieć przyjdzie świt, wiosna, ocieplenie, więc mówię." I jedzie się z nim do pracy. I jest się trochę w wierszu, trochę w realu.

Pamiętam jak grzęzłem w niebrowskiej glinie, w złym humorze, bo lekarze stawiali złe diagnozy, i zobaczyłem pracujących na budowie. Facet w pomarańczowym wdzianku zaglądał w swój magiczny przyrząd i pokazywał podniesionego kciuka. Nie wiem, do mnie? Do świata? I wpadłem na taką frazę: "Geodeta widzi nas idealnie odwróconych".

W poezji niech rządzi metafora. Nie przepadam za popisami erudycji. Lubię jak poezja ma flow, gdy płynie. Ma być wyjątkowa, ale i zrozumiała dla każdego. Zatem próbuję ukazać przestrzeń widzianą przez jakiś tajemny okular, a siebie przebierać w różne skafandry. 

Kaczawa 

Lotki sypią się jak śnieg, świst skrzydeł.
Światło wreszcie sfrunęło. I patrzysz
mi w oczy, słyszę jak twój przegub tętni.
Bryłki są jak krople łez, krzyczysz - to cud, cud,

kiedy oczka sita zaczynają błyszczeć.
Mówiłem ci - damy radę - a ty stukałaś zębami,
krzyczałaś - to na nic - wciąż klęłaś -
piach czeka, kamień nas weźmie pod siebie.

W gorączce wszystko jest grudką, świt
nieraz się topił w sztabkę. Zobacz, to już,
przesialiśmy całą górę. Próbuję zabrać
twój strach, prostuję palce, gdzie lśni samorodek.

                                        © Krzysztof Kleszcz 

***

W mojej pierwszej książce jednym z kluczowych wątków było pragnienie posiadania dziecka, radość z narodzin. Poświęciłem temu np. wiersze: "Las Vegas", "Sepia", "Proszę", "Meteoryt", "Trójniak", "888"... W nowej książce mój, dziś pięcioletni. syn pojawia się zaledwie kilkakrotnie, np. tutaj: gdy bawił się kolekcją tzw. zwierzaczków, jeszcze z mojego dzieciństwa, chowając je w różne miejsca.
W momencie gdy miałem już tytuł książki ("Trochę mąki, woda") i pomysł, by "topos wody" pluskał w książce - sięgnąłem po klucze i otrzymałem znak. 

Wodołaz 

Dni płyną. Goni nas wściekła piana, chce nam
oblepiać usta. Nasza łajba pruje fastrygę
między błękitami, czasem orze podwodny zagon,
a wtedy kiełkują po nas wodorosty.

I jeszcze jedno okrążenie, gwiżdże wuefista.
Buty całkiem przesiąkły, musiałem cały dzień
chodzić po wodzie. W spuchniętej kostce
zamieszkał Bóg i teraz przeszywa mnie

jego ból. Widziałem psa, który jadł panu z ręki.
Na ramieniu mam duszę, dyszę jak parowóz,
wypełniony mocą, przemoczony. Z kieszeni
(synu, znalazła się twoja zguba) wyjąłem fokę. 

                                       © Krzysztof Kleszcz 

***

Oprócz wody, natrętnym motywem książki uczyniłem sen. W wierszu "Zakręcony" pojawia się wraz z bajkowym motywem ze "Śpiącej królewny". Jest trochę fizyki, chemii, a potem metafizyka. Jasna deklaracja, credo. 

Zakręcony

Jeżeli błękit jest złudzeniem, to i szarość, wszystko.
Równym technicznym pismem ziarnu pisany kamień.

Pod skórą świata tkwi nerw, światłoczułość.
W każdej cząstce mnóstwo miejsca na twój szept.

Kierujesz prośbę, jakbyś znalazł oś, nadawał spin,
śpiewał kręć się, kręć wrzeciono. Zatrać się w tym, skalecz,

śnij. Zawracaj głowę, rzekę, aż stemple zatrzeszczą
od ciężaru nieba. Obracaj proch zgodnie ze wskazówkami. 

                                           © Krzysztof Kleszcz 



2 komentarze:

  1. Dobre wiersze starej gwardii PP. "Proszę" wzrusza mnie zawsze jednakowo. Tak jak foka w "Wodołazie". :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sprawnie, miejscami błyskotliwie.
    Delektując się miejscami, bez niechęci przełknąłem całość; wszak punkty wyznaczają płaszczyznę.
    Teraz poszukuję odniesienia.
    Serdecznie pozdrawiam Autora.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze widoczne po zatwierdzeniu przez redaktora

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...