niedziela, 28 sierpnia 2011

Plener ceramiczny – Kaflarnia Zduny k/Krotoszyna – 8-20 sierpnia 2011 r

 W oczekiwaniu na wypał

     Czekają na wypał prace wykonane na sierpniowym plenerze ( 8-20 sierpnia 2011 ) przez ceramików w  Kaflarni w Zdunach koło Krotoszyna. Tradycja Międzynarodowych Plenerów Ceramicznych w tym miejscu sięga już trzech lat. Tematem przewodnim plenerów jest Decentryzm, nowy kierunek w sztuce, którego założeniem jest umieszczenie centrum znaczeniowego dzieła poza nim samym, przy zachowaniu jak największych walorów estetycznych pracy. Ponieważ na każdym plenerze powstaje przeciętnie około stu prac, więc część z nich reprezentuje także inne nurty. Jako że plener ceramiczny został włączony w skład odbywającego się cyklicznie festiwalu multiartystycznego Pogranicze Kultur pod patronatem posła Macieja Orzechowskiego, jednym z corocznych zadań plenerowiczów jest udział w konkursie na pracę ceramiczną nawiązującą do historii i tradycji społecznych oraz kulturowych Zdun. W idei imprezy Pogranicza Kultur położony jest akcent na integrację wszelkich form kultury od sztuki wysokiej po ludową  i trzeba przyznać że z roku na rok dzięki zaangażowaniu  Zdunowskiego Ośrodka Kultury  oraz władz miasta, zdobywa ona coraz większą popularność.

Ekspozycja tegorocznych prac we wnętrzach kaflarni. Prace Alicji Podgórskiej Birkner z Niemiec oraz Władysława Garnika

     Plenery ceramiczne w Zdunach są organizowane od 2008 roku z inicjatywy ich komisarza Włodzimierza Ćwira. Odkrył on dla ceramików fenomen najstarszej czynnej w Polsce kaflarni. Zakład ten, założony w 1858 roku przez rodzinę Reimannów, produkujący z krótką powojenną przerwą kafle wpierw z glin z Miśni a obecnie ze zlóż z Jaroszowa, w 2006 roku został wystawiony na sprzedaż przez firmę Cerabud S.A. z Krotoszyna. Wykupił go wrocławski prawnik Mirosław Ruśkowski i polegając na doświadczonej załodze pozostawił unikatową już produkcję kafli piecowych oraz kominkowych. Zakład może poszczycić się wieloma wzorami kafli, w tym huculskich, natomiast jego dyrektor technologiczny Jarosław Ciąder – posiadaniem imponującej prywatnej kolekcji kafli począwszy od miniatury schematu pierwszego pieca z kafli garnkowych.

    Uczestnicy zdunowskich plenerów to w większości ceramicy ze słynnej „szkoły wrocławskiej”, dla których jest to okazja do spotkania się i zaprezentowania swojego dorobku artystycznego. Plenerowi bowiem towarzyszy w galerii zdunowskiego ratusza wystawa jednego z uczestników ; w tym roku swoje prace pokazała Maria Podskarbi Hebisz, a wystawę będzie można oglądać do 16 września br. Artyści z Litwy, Gruzji, Białorusi oraz Niemiec wprowadzają międzynarodowy akcent, często także poprzez wprowadzanie elementów  narodowej kultury w swoje prace, co świetnie wpisuje się w ideę Pogranicza Kultur.

     Warto zwrócić uwagę na efekty pleneru czyli powstałe rzeźby i ceramikę unikatową . Mało która dziedzina sztuki wymaga takiej wiedzy i pracochłonności w realizacji. Oprócz idei, czyli myśli twórczej – dzieła, które powstają zostają poddane skomplikowanym niekiedy procesom technologicznym, decydującym o ich unikatowości a także walorach estetycznych. Prace z gliny z dodatkiem szamotu , często o dużych gabarytach,  powstają stopniowo gdyż glina jest tworzywem specyficznym i wymaga cierpliwości. Po dokładnym wysuszeniu  prac może nastąpić pierwszy wypał w temperaturze około 900 stopni na tzw. biskwit. Dopiero wtedy z reguły następuje dalsza praca nad dziełem – pokrywanie tlenkami, szkliwami i ponowny wypał tym razem w temperaturze odpowiedniej do zastosowanych szkliw, najczęściej około 1200 stopni. Część biskwitowych prac zostaje wypalona ponownie w postawionych na tyłach kaflarni piecu koreańskim, papierowym lub węgierskim, przyjmując niepowtarzalne efekty śladu ognia. Stąd też każdemu Pograniczu Kultur towarzyszy na terenie kaflarni wystawa prac z poprzednich plenerów – już po finalnym wykończeniu.
     Przeciętnemu odbiorcy ceramika kojarzy się z naczyniami użytkowymi, tymczasem jako technika rzeźbiarska jest wyjątkowo cenna, czego dowodzi jej historia trwająca od czasu, kiedy człowiek pierwotny ulepił z gliny pierwszą figurkę, określaną dziś jako Wenus.
Dana Saga Tomaszewska     


Plener ceramiczny – Kaflarnia Zduny k/Krotoszyna – 8-20 sierpnia 2011 r
Wystawa Marii Podskarbi Hebisz  - 18 sierpnia – 16 września Galeria w Ratuszu  Zduny

Publiczność dopisała tłumnie w trakcie wernisażu Marii Podskarbi Hebisz, a instalacje ceramiczne umieszczone w powietrzu pozostawały widoczne

Montaż prac z poprzednich plenerów na czas wystawy w Kaflarni. Na pierwszym planie prace gruzińskiego artysty Leri Papidze

Wnętrze jednego z olbrzymich pieców muflowych do wypału ceramiki w Kaflarni Zduny

Unikatowe naczynia Grażyny Płocicy

Rzeźba Krystyny Jarczewskiej

Przy pracy Iryna Radkiewicz z Białorusi

Historyczna zdunowska postać Anny Jutroskiej  w interpretacji Sagi Dany Tomaszewskiej

Efekt powtórnego wypału w plenerowym piecu węgierskim – praca Anny Ambroży Kowalskiej

Decentrystyczne prace Włodzimierza Ćwira

Wnętrza kaflarni – na pierwszym planie prace Witolda Owczarka

Postawiony w ubiegłym roku piec węgierski stoi do dziś. Na pierwszym planie piec papierowy, pozwalający uzyskać niepowtarzalne efekty wypału ogniem.



4 komentarze:

  1. świetny musi być klimat na takim właśnie plenerze ..... i całkowicie zgadzam się co do tego, że ceramika, to najbardziej złożona technologicznie dziedzina sztuki

    OdpowiedzUsuń
  2. Na szczęście zduńska glina jest biała, i mimo że na roboczo, wyglądaliśmy dosyć "jasno" przez cały dzień. Taka specyfika z pracy z gliną, że nie idzie za bardzo odłożyć pracy, gdyż każda wilgotności musi być odpowiednio wykorzystana do budowy konstrukcji rzeźby lub też jej wykończenia. Nie da się tak jak malując obraz zostawić i "wrócić potem". Stąd też ogromne tempo pracy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ps, gafa, zdunowska ( chyba) a nie zduńska glina ;]

    OdpowiedzUsuń

Komentarze widoczne po zatwierdzeniu przez redaktora

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...