niedziela, 7 sierpnia 2011

Jesteśmy dla innych - z Jackiem Witczyńskim rozmawia Małgorzata Południak

Jacek Witczyński.... urodzony w 1965r… Uczył się malarstwa w PLSP w Gdyni-Orłowie i PWSSP w Gdańsku.  W 2006 roku po długiej przerwie powraca do własnej twórczości . Stara się skłonić widza do zastanowienia nad odwiecznymi pytaniami Kim jesteśmy? Skąd przybywamy? Dokąd zmierzamy? Więcej prac i informacji można znaleźć pod tymi linkami: witczynski.blogspot.com    jw.digart.pl  artpubgaleria



1. Właściwie to niewiele osób, które prezentujemy w Artpub Kultura i Galeria, wiedzą skąd się wziął pomysł wirtualnych spotkań ze sztuką. Skąd wziąłeś pomysł?

Pomysł przyszedł tak trochę z powodu niegodzenia się z zastaną rzeczywistością internetową.
Jest sporo stron, na których artyści mogą zaprezentować swoją twórczość, ale ich otwarte dla wszystkich formuły, doprowadzają do tego, że po pewnym czasie trudno znaleźć na nich wartościowe dzieła. Niestety pojawienie się komputerów i aparatów cyfrowych pozwoliło każdemu poczuć się artystą... i tak też mnóstwo osób się poczuło... ale plusem tych stron w przeciwieństwie do stron autorskich, jest to, że łatwo można nawiązać znajomość z autorem. I w ten sposób poznałem sporo fajnych ludzi. Część spotkałem potem osobiście przy okazji wspólnych wystaw zbiorowych. Po jednej z takich wystaw zorganizowałem spotkanie, na którym przedstawiłem pomysł założenia strony. Krzysiek Schodowski podchwycił pomysł natychmiast i zanim zaczęły się prace nad stroną, zaczął organizować wystawy zbiorowe, a że pierwsza z nich odbyła się w pubie, to samoistnie nasunęło nazwę Artpub... (fotorelacje z dwóch pierwszych wystaw można zobaczyć pod tym linkiem: http://artpubkultura.blogspot.com/2011/06/artpub-wystawy-czesc-i.html )
Potem powstała strona. Składała się z dwóch części Galerii i Forum... Niestety Forum po pewnym czasie zaczęło rozwijać się w kierunku, który odbiegał od moich założeń i po pewnym czasie postanowiłem stronę zamknąć.

Najbardziej szkoda mi było zlikwidowania Galerii. Jednak tak się jakoś złożyło, że trafiłem na Bloggera i okazało się, że możliwości, jakie daje blog są wystarczające do założenia Wirtualnej Galerii. No i reaktywowałem dawny pomysł, dodając zamiast Forum dział Kultura.

2. Czy jest jakiś klucz wirtualnych wystaw?

Chciałem przenieść na grunt internetowy zasadę działania realnie istniejących galerii wystawienniczych i stąd pomysł na „onlinowe” wernisaże, które jak się okazuje, mają pewną przewagę nad rzeczywistymi, bo tu autor jest cały czas głównym obiektem zainteresowania, a nie jak to bywa w rzeczywistości, że zazwyczaj zostaje "porwany" przez grono znajomych. Zresztą z osobą, której się nie zna, o wiele łatwiej rozmawia się poprzez Internet niż na żywo. Dodatkowo, rozmowy, które się toczą, nie znikają i mogą stać się pomocne dla osób, które są laikami w dziedzinie sztuki, do zrozumienia pewnych rzeczy ze sztuką związanych. Kolejnym plusem jest to, że taka wirtualna forma pozwala na kontakt z autorem z drugiego krańca Polski, co w rzeczywistości zdarza się bardzo rzadko, bo wiąże się z mnóstwem problemów z podróżą i pobytem w odległym miejscu. Oczywiście minusem jest brak możliwości zobaczenia oryginału dzieła, które często różni się kolorystycznie od reprodukcji w Internecie, ale może właśnie dzięki publikacji w Internecie, ktoś zechce wybrać się na realną wystawę danego artysty.

Tryptyk
2011, 64cm X 30cm,  tablet
   © Jacek Witczyński

3. Jak na to wszystko znajdujesz czas?

Traktuję to jako hobby, a na hobby zawsze jakoś znajduje się czas. Problemem w zajmowaniu się taką stroną nie jest czas, tylko to, że zajmuje umysł i nieraz przeszkadza to w codziennych obowiązkach.


4. Obserwując, co się wokół mnie wyprawia, mam wrażenie, że kultura - to abstrakcja. Ludzie chodzą smutni, ze spuszczonymi głowami. Rozmowy zaczynają się na temat pracy i kończą ogólnym narzekaniem. Tam gdzieś bilbord z okropną gębą, gdzie indziej reklama, która rodzi niesmak. Myślisz, że można spowodować, aby ludzie wrócili do początku? Czyli do obrazów i słów? Aby nie lecieli na łeb na szyję - do końca?


Ja na ten problem patrzę trochę inaczej. Kultura stała się dla ludzi czymś abstrakcyjnym, bo wydaje mi się, że twórcy kultury poszli w trochę innym kierunku niż reszta świata i ich działania oddaliły się jeszcze bardziej od widza. I zamiast zrobić coś, co nauczyłoby ludzi zachwycać się sztuką, wolą zamykać się we własnych kręgach ... i narzekać na niedojrzały gust społeczeństwa. Jakoś projektanci i architekci wnętrz chyba nie za bardzo narzekają na ten gust. Oni świetnie umieją się znaleźć we współczesnych czasach.
Twórcy klasyczni, będąc przywiązanym do tradycyjnych sposobów tworzenia i obcowania ze sztuką chcieliby, żeby ludzie tak, jak to mówisz, wrócili do początku, ale to jest raczej niemożliwe. To właśnie twórcy powinni ruszyć do przodu i powinni działać w taki sposób, żeby Sztuka stała się modna i żeby wprawiała ludzi w zachwyt. Ale do tego potrzebna jest zmiana mentalności twórców. W latach 90-tych nastąpiły olbrzymie zmiany w komunikacji społecznej poprzez rozpowszechnienie się komputerów i przede wszystkim Internetu, a większość dojrzałych artystów myśli o tworzeniu i komunikowaniu się z odbiorcą w stylu z poprzedniej epoki. Ja wychodzę z założenia, że sztuka powinna być dla ludzi, a nie ludzie dla sztuki, a skoro ludzie nie rozumieją sztuki, to trzeba ich jej nauczyć...... ale czy ucząc dziecko matematyki daje się mu od razu do rozwiązania równanie z dwoma niewiadomymi? Dlatego jednym z moich pomysłów jest przedstawianie w Artpub Galerii artystów tworzących zarówno Sztukę Wysoką, jak i tych, którzy tworzą Sztukę Popularną. Mam nadzieję, że oba środowiska wyciągną z tego obcowania jakieś pozytywy. No i przede wszystkim chciałbym w ten sposób przyciągnąć do Galerii zwykłych widzów, którzy trafią tam, żeby pooglądać rysunki w stylu np.: komiksowym i przy okazji zajrzą też do innych wystaw, co może kogoś z nich zainteresować bardziej złożonymi formami plastycznymi.
Podobnie myślę o poezji. Dlaczego środowiska literackie i plastyczne mają działać osobno? Przecież z takiego wspólnego działania mogą wyniknąć bardzo fajne sprawy. Na przykład świetnie graficznie wydany tomik poezji z pięknymi ilustracjami. Dlatego stworzenie miejsca gdzie oba środowiska mogą współistnieć i poznawać się wzajemnie, jest jednym z moich celów. W tym temacie miałem dużo szczęścia, bo dane mi było zetknąć się z Tobą i to Ty otworzyłaś szeroko drzwi do Artpubu literatom, co niezmiernie mnie cieszy. Jestem też ciekaw jak zostanie odebrane to, co niedługo zainicjujemy, czyli wspólne wystawy słowno-obrazowe.

Co do reklamy, to wcale nie musi budzić niesmaku, to też jest plastyczna forma przekazu, więc od twórców tych reklam zależy, jaka ona będzie. Okazuje się, że Mumio potrafią zrobić reklamy zachwycające wszystkich, co potwierdza moje odczucia, że to raczej twórcy odsuwają się od widza.
A ludzie, jak da się im możliwość gnania do przodu na łeb, na szyję, to będą gnali. Kapitalizm i demokracja daje właśnie taką możliwość, więc zmienienie tego jest raczej w gestii rewolucjonistów..... Ja bym wolał tego nie zmieniać, tylko raczej chciałbym umilić i uatrakcyjnić tym gnającym ich bieg, ale samemu się do niego nie przyłączając.


5. Jakie masz najbliższe plany?

Jedną z moich zasad w życiu jest: nie planować. Tak więc planów, nawet najbliższych, nie mam, oprócz tego co wcześniej wspominałem, czyli wprowadzenia do Artpub Galerii wystaw literacko-plastycznych.

Dziękuję!

Rozmowę przeprowadziła Małgorzata Południak vel Margo

kieruje działem poezji w sZAFie. Publikuje felietony i eseje w serwisie literackim Allarte . Papierowo w Pograniczach, w 8 Arkuszu Odry, w internetowym wydaniu Odry i innych czasopismach. Redaguje dział kulturalny na stronie artpubkultura  Śpiewa w kameralnym chórze. Interesuje się gemmologią. Pisze blog  wcieniuskrzydel.blogspot.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze widoczne po zatwierdzeniu przez redaktora

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...