czwartek, 16 czerwca 2011

3 ulubione wiersze - Teresa Radziewicz



publikowała min. w Studium, Tyglu Kultury, Arteriach, Migotaniach, przejaśnieniach, Pro Arte, Notatniku Satyrycznym, Frazie, Toposie oraz w antologiach pokonkursowych. Laureatka wielu konkursów poetyckich. Za debiutancki tom wierszy Lewa strona otrzymała Literacką Nagrodę Prezydenta Miasta Białegostoku im. W. Kazaneckiego za najlepszą książkę 2009 r. twórcy związanego z Podlasiem. Na początku 2011 roku ukazał się jej drugi tom wierszy Sonia zmienia imię. Mieszka na Podlasiu. Pisze blog http://reteskowo.blogspot.com/                            


- Jakie ze swoich prac lubisz najbardziej albo darzysz szczególnymi względami?

Jak trudny jest wybór trzech tekstów okazało się, kiedy zaczęłam przeglądać wiersze. Tylko trzy i aż trzy. Ale cóż, słowo się rzekło... Postanowiłam, że zdecyduję się na jeden tekst z każdej mojej książki. Pierwszy z „Lewej strony”, drugi z tomiku „Sonia zmienia imię”, a trzeci z jeszcze niewydanego, a występującego pod roboczym (a może i nie) tytułem tomu „Hanna traci język”. Nie szukałam wyróżniających się tekstów, nie szukałam różnorodnych. Prezentuję te, które są mi w szczególny sposób bliskie.


                Podejrzewam, że „Piaskownicę” darzę sentymentem z wielu powodów. Najpierw – jest ona powrotem do krainy dzieciństwa, tej, która zazwyczaj jawi się z upływem lat jako kraina szczęścia. Została zbudowana na historii, na wspomnieniach. Kolejny powód, dla którego przewrotnie go lubię, to niedoskonałość tego tekstu. Jest bardzo ckliwy i niejednokrotnie musiałam go bronić, nawet aby został w tomiku, musiałam się z niego wytłumaczyć. A ja go zwyczajnie lubię i kiedy czytam, czuję ten gorący wiatr, wracam do planów i marzeń, do ludzi, którzy kiedyś byli sobie bliscy, a teraz gdzieś w rozproszeniu, w tęsknocie, w oddaleniu. Kiedy czytam ten wiersz, miewam oczy „na mokrym miejscu”, ponieważ przypomina mi, jak życie ludzkie jest nietrwałe i jak szybko mija.


Piaskownica

Z daleka wyglądała jak Żółte Morze. Armia chińska
miałaby problemy z przedarciem, mogłaby zatonąć
już w zatoce. Tam, gdzie starsi chłopcy rozpinali siatkę,
a dziewczęta mogły tylko przynosić autowe piłki. Może dziś

wierność wpisze się w krew? Słońce poprawia ramiączka,
podpisuje się na twarzach, plecach, smukłych udach. I wiatr:
zapowiedź samych jasnych przyszłości. Kto się spodziewał,
że lewa strona będzie ćmić od niespełnionych

obietnic? Armio, maleńka chińska armio z terakoty, ceglasty wzorku
na piaskowym tle, gdzie jesteś? Co z każdym szczegółem, sercem
wyciętym na starym jesionie, wyrysowanym na wilgotnej ziemi?
Schodzą się cienie, piaskowe burze krążą coraz niżej.


                                                © Teresa Radziewicz 


Następny wiersz polubiłam, kiedy usłyszałam, jak go recytuje na konkursie jedna z uczennic. Jejku – pomyślałam – to ja napisałam ten tekst? Powiedziany był tak, że mnie, autorkę, złapał za serce. Przypomniałam wówczas sobie, jaki jest ważny, przypomniałam moje przemyślenia o języku, o nazywaniu. O traceniu. Te przemyślenia, w wyniku których „się napisał” - o tym, co jest dla nas istotne, o ludziach bliskich oraz o miejscach, które mają wyjątkowe znaczenie. Sądzę, że każdy człowiek ma takie miejsca. „Sonia postanawia odzyskać mowę” uczy mnie samą godzenia się z tym, co nieuniknione.


sonia postanawia odzyskać mowę

powiedzieć imię – zobaczyć człowieka
powiedzieć miejsce – zobaczyć ziemię
jak zamknięty krążek złota

sonia pisze ostatnio o rzeczach najprostszych
gdzieś odkryto plemię które nie zna słów
zauważa rzeczowo że chociaż nie mówią
modrzew skała dom miłość
to na szczęście nie wiedzą czym jest
zabić zagłada nienawiść

więc nie można mieć wszystkiego
trzeba coś stracić i coś zyskać

czy kiedy traci się
wszystko
wszystko
się zyskuje

powiedzieć imię
nadać człowiekowi
własne znaczenie

powiedzieć miejsce
jak ostatni cud świata

                                         © Teresa Radziewicz




I wiersz trzeci, z tomu, który ma się ukazać na przełomie października i listopada. Dlatego ten, ponieważ pokazuje, jak próbujemy – i ja, i moja „peelka”, walczyć z ckliwością. Owszem, mam teksty, które są ostrzejsze, uciekają od czułostkowości (moja słabość), ale moje ckliwe ja właśnie ten wiersz poleciło mi wybrać. :)


Ostry wiersz

Musi skończyć z tą całą tkliwością, wzruszaniem się
na widok mlecznego światła pierwszego śniegu
i nieporadnych staruszków na przystanku. Dość,

dość oczu na mokrym miejscu i dość tych poruszeń
mięśnia po lewej stronie klatki piersiowej. Hanna
wyciąga stare matczyne krawieckie nożyce - skroiły

niejeden najważniejszy ubiór: żołnierskie szynele,
sutanny, garnitury do ślubu i do trumny. Hanna tnie;
ostrza przeciągnięte szlifierką, jak brzytwa, odrzucają

tęsknoty. Nie ma dla was miejsca w życiu, nie ma miejsca
w wierszach, idźcie precz, pępowina odcięta. Żyjcie

cudzym cierpieniem.

                                       © Teresa Radziewicz


10 komentarzy:

  1. Czytam Twoje wiersze i czytam... Nadaję słowom znaczenia i dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. To ja dziękuję, Małgoś. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "czy kiedy traci się
    wszystko
    wszystko
    się zyskuje"

    cóż za piękne i głębokie pytanie .....

    OdpowiedzUsuń
  4. "Ostry wiersz" ..... też kiedyś doszedłem do wniosku, że wrażliwość raczej przeszkadza w życiu .... ale za to żyje się pełniej, bo zauważa się rzeczy nie zauważalne dla innych

    OdpowiedzUsuń
  5. Jacku, Tess to mądra głowa jest, chciałabym poetycko kiedyś zbliżyć się chociaż trochę, do jej spostrzegania świata.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mądra głowa, ach... :D
    Panie Jacku, nie ma ucieczki od wrażliwości, można udawać, że się pisze "ostre wiersze". :)

    OdpowiedzUsuń
  7. 'więc nie można mieć wszystkiego
    trzeba coś stracić i coś zyskać'

    No własnie - co by było gdybyśmy tylko zyskiwali, a zazwyczaj tak chcemy...
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. :) ..... Tess.... to prawda, trzeba po prostu nauczyć się żyć z wrażliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ivo - równie serdecznie, z podziękowaniem za zrozumienie.

    Jacku (skoro Tess ;)), dobra konstatacja - nie ma się wyboru. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak! Rzetelne pisanie: proste i piękne. Pozdrawiam najserdeczniej.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze widoczne po zatwierdzeniu przez redaktora

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...