sobota, 11 czerwca 2011

3 ulubione wiersze - Izabela Wageman


- Jakie ze swoich prac lubisz najbardziej albo darzysz szczególnymi względami?

na pytanie odpowie - Izabela Wageman, w tym roku wydała debiutancką książkę poetycką  W oszukiwaniu snu
                                          Małgorzata Południak 








Trzy moje ulubione wiersze? Zaskoczyło mnie to pytanie, myślałam, że ktoś się pomylił i z pewnością chodzi o ulubione wiersze innego autora. Ale nie, jednak moje. Zastanowiłam się, czy takie w ogóle są. Z pewnością nie będę wyjątkiem, gdy powiem, że im starsze, tym mniej przychylnie na nie spoglądam. Widzę błędy, gadulstwo, czasem jest to po prostu już inna poetyka, a czasami nieaktualny sposób myślenia. Ciągłe dojrzewanie – to powód. Przejrzałam zasoby i wybrałam może nie ulubione,ale trzy zupełnie inne. Pierwszy faktycznie nawet lubię, choć jest bardzo starym tworem i nie pretenduje do nazwy „dzieło”. To króciutki erotyk:

maki

spójrz
przyniosłam ci maki
na sukience
zdejmij prędko zanim
zwiędnę


                                                        © Izabela Wageman



Przy drugim będę mniej szczera. Jest dość świeży i jeszcze nie wiem czy się polubimy.

metafora

mówię że umieram
a ty okrzykujesz to piękną metaforą
jak delikatnie wytłumaczyć
że serce słabsze niż dwa wiersze temu
i że przeźroczystość nie przejdzie
z zażyciem aspiryny

pamiętasz wzruszenia
drążąca broda na twoim ramieniu
mówiłeś trzymam cię mocno
jesteś taka blada jak kartka

właśnie wtedy zaczęłam
leczyć się z życia


                                           © Izabela Wageman



Ostatni wiersz, dość długi, opisowy, dotyka ważnej dla mnie kwestii korzeni. Przez sentyment do miejsca, o którym mówi, mogę zaliczyć go do lubianych.

Duksztos

kiedy zdecydowałaś się przewieźć nas przez granicę realności,
musiałaś przewidzieć, że jedno z nas zapragnie wrócić.
może dlatego siałaś zamęt w pamięci, wyczarowywałaś historie
o bagiennych ognikach, pokuszeniu i topielicach z niechcianą miłością.

zbierałam je starannie, niczego nie roniąc,
goniłam świętego Elma i śmiałam się w tataraku,
wodnice o bladych twarzach przewracały oczami z dezaprobaty.
nie znały beztroski i nazw rozkładających się w wiankach kwiatów.

wspominałaś pijarów i nową wieżę z dzwonem
głoszącym chwałę i śmierć zbłądzonych na bagnach.
mnisi nie zapuszczali się daleko – stary Gumbis zwoził ciała
i główki kapusty z miejskiego targu za znak krzyża.

pamiętam. stałaś na drodze tam, gdzie rosła lipa, a w tobie rósł strach
i pewność, że dwie walizki nie pomieszczą przyszłych pokoleń.
przybita krzywo tabliczka była stemplem i biletem.
biletu i ciebie już nie ma, a mnie nigdy nie było
na duksztańskich kurhanach.


                                                      © Izabela Wageman

11 komentarzy:

  1. Maki są przepiękne !

    olek

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, "Maki" są przepiękne :)

    "Duksztos" ... jak wspomnienie dzieciństwa.... Chyba każdy emigrant nosi w sobie takie obrazy.

    OdpowiedzUsuń
  3. W makach jest tyle przestrzeni - że niejednego pewnie już poniosło... tak sobie marzę :)

    Duksztos - mówi do mnie wielogłosowo. Ocieram się o różne historie i mity.

    Miłego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Metafora - bardzo do mnie zagadała.Maki pi ęknie kuszą .A korzeni szukam od lat,pięknie nostalgią zapachniało od ostatniego wiersza.
    Majka

    OdpowiedzUsuń
  5. Maki i wszystko jasne ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Maki są przeszywająco - podniecające. Też je lubię.
    Basia Janas - Dudek

    OdpowiedzUsuń
  7. poezja to dla mnie w zasadzie jedna myśl jedno skojarzenie , jedna metafora, reszta jest doklejaniem czegoś tam
    a więc maki maki maki po stokroć maki
    dziękuje za ten wierszyk
    Rafał

    OdpowiedzUsuń
  8. Wracam i trafiam na komentarze. Dobrze, że przychylne. Dziękuję.

    I.W.

    OdpowiedzUsuń
  9. Izabelo .... złe usuwamy ;) (żartuję) ..... Jak wiersze są dobre to i komentarze muszą być przychylne ....... "Maki" cały czas gdzieś siedzą mi w głowie .... i już tak zostaną :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzy różne, ale kupuję. Najpierw jest temat a potem poetyka, ta druga dostosowuje się. Ja mam tak samo: goni mnie od ascetycznych do gadanych, tam i z powrotem:)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze widoczne po zatwierdzeniu przez redaktora

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...