środa, 9 marca 2011

Gryficka Brama Sztuk


     Czyli warsztaty edukacyjno twórcze dla dzieci szkół podstawowych
(albo co działo się na wystawie malarstwa Jana Rusnoka w Gryfickiej Bramie Wysokiej w lutym 2011.)

       Chwalenie się własną twórczością jest dla mnie mimo braku tzw. fałszywej skromności krępujące, jednak choć moja wystawa miała dość istotny udział w tytułowej akcji „Brama Sztuk”, to samą akcję, czyli cykl zajęć edukacyjnych dla dzieci gryfickich szkół podstawowych zainspirowany moimi obrazami wymyśliła i we współpracy z Gryfickim Domem Kultury przeprowadziła Madame de Mode, czyli graficzka i ilustratorka Agnieszka Ostrowska. Tak o nich mówi:


       Pracownia Madame de Mode przygotowuje autorskie projekty warsztatów, które przez zabawę wprowadzają w przestrzeń artystyczną. Chcemy oswajać dzieci ze sztuką, z galerią. Wystawa Jana zainaugurowała ten projekt. Wspólnie z dzieciakami doświadczamy. Słowa: wernisaż, wystawa, galeria nie są już obce i nie kojarzą się z ekskluzywną rozrywką dla dorosłych.
     Pytałam Jana, czy ktoś już oglądał jego obrazy boso, po ciemku i w deszczu? My to robiliśmy... 
  Na pierwszych zajęciach chodziliśmy w półmroku z replikami średniowiecznych lampionów w garści, w dźwiękach lasu i ulewy, która nagle spada na gałęzie. Odbieraliśmy jego prace wielozmysłowo. Szukaliśmy nowych barw w różnym świetle. Boso, w pachnących trocinach i trawach. Z „fakturą” pod stopami też zupełnie inaczej widzi się Rusnoki. Nasze projekty mają otwierać na współkreację - trociny zamieniły się więc w podobrazia i powstały „wydmuchiwane” wizje.

 
    Czy o moczu ktoś gawędzi na wystawach Jana? My to robiliśmy...

       Kolejne spotkanie to podróż o około 1000 lat wstecz. Przyroda na obrazach nietknięta ludzka stopą i skojarzenia z puszczą i dawnymi czasami. Na wystawie możliwość przymierzania rekonstrukcji hełmu w typie ruskim lub wielkopolskim. Rozmawiamy o barwach i ich relacjach na obrazach, o naturalnym barwieniu tkanin i metodach z wczesnego średniowiecza. A mocz? Był niezastąpionym utrwalaczem i można było na nim nieźle zarobić :).


  Kolaż, perspektywa i komiks - sięgnęliśmy również do tych pojęć. 

       Ostatnie zajęcia, to wymyślanie scenariuszy do obrazów (w 10 osób) i mikro ćwiczenia aktorskie. Na zdjęciach pilotażowe spotkanie z jedną z dziewczynek, Justyną Soroczyńską z SP nr 4 w Gryficach. 
       Wyszukałyśmy sekwencję obrazów, które budują jakąś dramaturgię. Dialogi i postacie rodziły się w trakcie dobierania muzyki (dźwięki natury, muzyka filmowa, muzyka współczesna) i wykluła się historia o dziewczynce, czarodzieju, muszce agencie (i restauratorze zarazem - restauracja u much "Pod krowim plackiem"...) i o dobrej rusałce. 
       Do wykonania postaci użyłyśmy różnych środków również naturalnych soków-barwników. I tak powstał trójwymiarowy komiks, z delikatnie poruszającymi się bohaterami na tle scenerii, którą wyczarował Jan. 

zdjęcia: Agnieszka Ostrowska, Pani Monika i Pani Joasia



       Projekt „Brama Sztuk” ewoluuje, tworzy się na bieżąco wraz ze zmieniającymi się wystawami. Obrazy Janka rozpoczęły to oswajanie ze sztuką i dały nam wiele radości. 

linki: madamedemode.blogspot.com/  agnesjo.digart.pl/digarty/
         Gryficki Dom Kultury
         rusnok.blogspot.com/


7 komentarzy:

  1. :) ... Bardzo zacna akcja .... a komiks z Twoimi obrazami jako tło, świetnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. super Aga tak trzymaj, twoje pomysły są świetne

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny projekt! Wspaniała sprawa. Gratuluję - Jankowi, Agnieszce i dzieciom!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo spodobały mi się pomysły Agnieszki już w sferze planów, tym bardziej mnie cieszy, że tak pięknie się udało i dalej, przy kolejnych wystawach, dzieciaki będą mogły ciekawych rzeczy się dowiedzieć mając przy tym wiele uciechy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Akcja byłaby niemożliwa bez inspiracji. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne obrazy wiszą na ścianach

    OdpowiedzUsuń

Komentarze widoczne po zatwierdzeniu przez redaktora

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...