sobota, 1 października 2016

59. sZAFa w sieci


http://szafa.kwartalnik.eu/


O czym tu pisać, kiedy jesień i czarne protesty? Dzieci jeżdżą na rolkach, upadają, wrzeszczą. Rodzice kupują im nowe iPody. Na pocieszenie dostaję spam: Marzenia, które mogą ci się spodobać, i nie tylko! Przeszukuję kanały muzyczne, szukam czegoś na wieczór. Nuda. Nuda szerzy się jak bostonka. Dlatego wysyłam na czytnik książki, zabezpieczam się przed marzeniami. Nasłuchuję rannych ptaszków, mlaskania krów, tętentu koni. Bliskie sercu odgłosy poranka. Wpatruję się w wiszącą nisko mgłę, przyjemną i chłodną, w linię drzew nad horyzontem…
I myślę, że mimo wszystko mamy niezły czas w tym poplątaniu wątków historycznych, kulturalnej lipy, cięć wydatków.

Małgorzata Południak


http://szafa.kwartalnik.eu/59/spis.html


POEZJA

Ewa Brzoza-Birk, Monika Luque-Kurcz, Wojciech Kass,
Katarzyna Kuroczka, Alicja Łukasik, Ewa Parma


PROZA

Jacek Durski, Malte Persson (Przełożyła: Natalia Kołaczek),
Aneta Lejwoda-Zielińska, Karol Maliszewski, Paweł Orzeł, Beata Zdziarska


ART

Misz Ajdacki, Łukasz Cyrus, Maciej Hoffman, Danka Jaworska,
Witold A. Pazera, Anna Stankiewicz-Odoj, Janusz Tyrpak


sZAFa PRESENTS

Leszek Jodliński - Jak opowiedzieć współczesną historię Górnego Śląska?
Ewa Parma - Pejzaże Marka Wesołowskiego
Maja Staśko - Otua. Autoterapeutyczność a autotematyczność wokół Szklanych ust Lecha Majewskiego (V)


ESEJE-FELIETONY-RELACJE

Paweł Dąbrowski - Wola urzędnika
Ewa Frączek - Polska literatura młodzieżowa a szczerość vel ekshibicjonizm
Magda Harmon - Szarość
Leszek Jodliński - Za duży surdut Pana Młodego
Wioletta Leśków-Cyrulik - Napisz coś dla przyjemności
Anna Możdżeń - Koty i sztuka
Aleksandra Urbańczyk - Spotkanie z Czechowem. Historia jednego spotkania autorskiego.
Kamila Wasilewska-Kaczmarczyk - Zysk na szerszą skalę


TEATR, FILM

Arkadiusz Frania - Niedorzeczne dorzecza dorzeczności Luisa Buñuela


KRYTYKA LITERACKA-RECENZJE

Paweł Dąbrowski - Igły i szpilki wspomnień. Marek Czuku „Igły i szpilki”
* Istota istnienia i relacji. Małgorzta Południak „Mullaghmore”
Justyna Kasperek - Miraże pamięci. „Igły i szpilki” Marka Czuku
Klaudia Raczek - Pamięć wybiórcza i chaotyczna. „Historie ważne i nieważne” Andrija Bondara
Jakub Sajkowski - Czego igłą nikt nie poukłada. Renata Senktas „Clarity”
Aleksandra Urbańczyk - Zjawisko literackie: Izaak Babel * Polka, Węgierka – dwie bratanki… Krisztina Tóth „Linie kodu kreskowego. Piętnaście historii”


ROZMOWY W SZAFIE 



CZYTANIA

Sławomir Hornik - Widzieć a widzieć. Sławomir Majewski, atramentem, „Chryste, atramentem żywym…”


WYWIAD

Marcin Włodarski z Michaliną Janyszek




piątek, 20 maja 2016

XIV edycja Portu Poetyckiego






Program

27.05.2016 r. godz. 17:30 Miejska Galeria Sztuki MM – Chorzów ul. Sienkiewicza 3

Dialog Poetycki Małgorzaty Południak i Wojciecha Kassa

28.05.2016 r. Sztygarka – Chorzów ul. Piotra Skargi 34d - Klub Muzyczny Tlenownia

PORT POETYCKI

11:00 co w wierszu piszczy* - warsztaty poetyckie z Wojciechem Kassem
Klub Muzyczny Tlenownia – Dzwonnica

11:00 pod sztalugą* - warsztaty plastyczne z Barbarą Trzybulską
Galeria Straż Pożarna

16:00 Inauguracja XIV edycji Portu Poetyckiego

· goście główni - prowadzenie: Jacek Dudek

Wojciech Kass, Ewa Parma, Marcin Orliński


· sztalugarnia Małgorzaty Południak – wernisaż prac Karoliny Kułakowskiej

· magazyn wierszy - prowadzenie: Barbara Janas-Dudek

Roma Jegor , Małgorzata Południak, Beata Bigos, Marcin Rokosz, Zenon Dytko, Krzysztof Tomanek, Karolina Kułakowska, Magdalena Gałkowska, Jan Mieńciuk, Joanna Starkowska, Weronika Górska, Marta Jurkowska, Bartosz Wiczkowski, Dorota Surdyk, Grzegorz Derner, Włodzimierz Szymczewski, Ewa Olejarz, Łukasz Gamrot, Dawid Koteja, Marzena Orczyk-Wiczkowski, Patryk Chrzan, Grzegorz Kielar, Janina Szołtysek, Jan Baron, Wojciech Michalec, Rafał Rózewicz, Karol Samsel, Izabela Wageman, Wiktoria Marzena Szumiata, Paweł Kobylewski, Sławomir Matusz, Bożena Boba-Dyga, Barbaras Janas-Dudek, Jacek Dudek,

· koncert muzyczny – Szymon Babuchowski z zespołem Dobre Ludzie

· hyde park - prowadzenie: Ewa Olejarz

Daria Dziedzic, Mariola Konieczna, Zbigniew Milewski, Sabina Waszut, Mariusz Kusion, Dorota Nowak, Robert Kania, Adam Marek, Zenon Wojtkowiak, Ewa Witke, Robert Kowalski, Barbara Sładek, Judyta Ciszewska, Paweł Biliński, Anna Luberda-Kowal, Sabina Wawerla Długosz, Mateusz Czajka, Agnieszka Marek, Marcin Królikowski, Bogusław Olczak, Anna Maria Wierzchudzka, Tomasz Śmigielski, Marcin Badlicki, Agata Cichy, Aneta Mlaś, Joanna Pucis, Lucyna Brzozowska, Bartłomiej Kupiec, Zuza Truchlewska, Dorota Szatters, Natalia Dziuba, Marek Czuku, Beata Guzy, Paweł Dąbrowski, Małgorzata Dobrzańska, Agnieszka Wiktorowska Chmielewska

12. 06. 2016 r. godz. 14:00 Młodzieżowy Dom Kultury – Chorzów ul. Lompy 13

Uroczyste rozstrzygnięcie X Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego "OKNO" oraz XXIV Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego im. Marka Hłaski

Organizacja: Barbara Janas – Dudek, Jacek Dudek, Włodzimierz Szymczewski, Młodzieżowy Dom Kultury Chorzów, Urząd Miasta Chorzów

Partnerzy: Urząd Miasta Chorzowa, Sztygarka, Polskie Radio Katowice, Szafa Kwartalnik Literacko – Artystyczny, Telewizja Silesia, Śląska Telewizja Miejska, Młodzieżowy Dom Kultury Chorzów, Miejski Dom Kultury Chorzów, Muzeum w Chorzowie,

Wstęp wolny

*ilość miejsc na warsztatach poetyckich i plastycznych ograniczona – prosimy o potwierdzenie obecności: portpoetycki@wp.pl, więcej informacji:www.portpoetycki.pl



sobota, 12 marca 2016

Tkanka

Tadeusz Baranowski


Spokój, to najlepsze, co nas spotyka. Nie myślenie o tym, na co nie mamy wpływu. Słucham ulubionego kompozytora, który niewiele mówi. Skupienie na muzyce, na roli języka, jako formy wyrażania. Porozumienie wypływa z niezwykłej atmosfery, odpowiednich warunków. Nieprawdopodobne, że poprzez muzykę porozumiewano się od zawsze. W jej aurze tworzą pisarze, malarze. Tkanka dźwięków sprzyja najróżniejszym metodom nauczania, wtedy, nie wydaje się to specjalnie trudne, czy skomplikowane. Tworzenie, zaczyna się, kiedy pojawia się przestrzeń, a w niej odpowiedni impuls, na tyle metaforyczny i adekwatny, że odbiorca nie będzie się opierał. I nie będzie potrzebna gadanina o technice, na czym polega i ile czasu artysta spędza w pracowni. Wiem, że opisywanie wrażeń niewiele znaczy, że sztuka asymiluje się bez udziału słów. Wywołuje w nas różne emocje, jest obecna w myśleniu, posługuje się prostymi narzędziami - zmysłami. Te znajdują się pomiędzy biegunami i poszukują wciąż metod na uwrażliwienie, albo najprościej ujmując, na zwyczajne zatrzymanie się w naturalnej przestrzeni życia. Odrzucając smartfony, ipady, wymyślne aplikacje i to, czym dzisiaj dzieci zaczynają się posługiwać, zanim wymówią pierwsze słowa. Wtedy okazuje się, że trawa jednak jest niewyobrażalnie miękka, żyją w niej owady, stworzenia mniej lub bardziej barwne i ruchliwe. Prawdopodobnie młody człowiek zwróci uwagę nie tylko na dźwięki, ale również zareaguje na inne bodźce. Czujność nie baśniowych zwierząt, ich uroda, charakterystyka i bogactwo ciemnych zakamarków piaskownicy, krzaków. Genialne melodie, asymilują się z każdym wrażeniem, że świat wycieńcza niektóre istnienia szybciej, inne później. Może nie tyle świat, co technika, która towarzyszy ludzkości. I dlatego, kiedy odrywamy się od podobnych brzmień i zaczynamy wchłaniać bogactwo leksyki związanej z naturą, podświadomie odgadujemy, co się z nami dzieje. Osobliwe spotkanie z malarstwem Tadeusza Baranowskiego. I zaznaczam, że nie chodzi o komiksy. Dymki z tekstem, barwne graficzne opowieści. Tylko o podziemne kopce, kłębki traw, wyliniałe mieszkania zwierzyńca, który wypuścił się na łowy. Przestrzeń obrazów, jak gobeliny albo podłoże dla oceanicznych kwiatów. Tak odczuwam, te wszystkie części stworzonej przestrzeni. Ulepione lub utkane, niczym sieć, zakamarki zamieszkane przez wyjątkowe kształty, barwę wody, lasów, czy melodii. Tadeusz akcentuje wnętrze, uwypuklając, a może otwierając strukturę skrywaną przez ziemię. Wydobywa z niej to, co może się narodzić. Nadaje objętość, nieobjętym formom. Spina kolorem dekoracje, które są syntezą mocniejszych odcieni. Wykorzystuje kształt, układa w harmonijny lub chaotyczny przekaz, to zależy od funkcji, od aberracji światła, przebija od spodu. Ośmiela się bawić masą i kształtować na podobieństwo życia. Łączy badyle, wzniesienia, układa kompozycje w ślad za naturą. Uzmysławia, jak mój ulubiony kompozytor, że w przestrzeni odnajdę ciszę. Coś, co właściwe jest rozmaitym kształtom, plamom w gąszczu pikseli, które autor rozsypał, by przedstawić krystaliczną myśl. Refleksję, a może ideę białej ściany, pęka pod naporem metafizycznej siły. Tworzy wykwity. Później zostaną pokryte pyłem. Wielobarwne korzenie, przebijające się, lub zwisające swobodnie. Mam przed oczami ocean, urwisty brzeg, wyszarpany i odbierany przez fale. Tropy prowadzą dalej, przez kamienie, śmieci, to całe odrzucenie połamanych gałęzi, wnętrzności, ukrywają się w warstwach. Widzę skały osadowe. Zwarte i zobrazowane w taki sposób, że kiedy idę na spacer przez torfowe pola, obrazy wyglądają podobnie do tych wykarmionych przez ulubionego artystę. Wybija woda, a nad nią góruje brunatna tkanka, wydarta z ukorzenionej materii. Pokłady cierpienia przełamuje biel. Czystość. Symboliczne współodczuwanie. Łączenie nieistnienia z istnieniem. Wciąż widzę wodę, ziemię i ogień. Odczuwam każdy z krańców nieszczęść. I muszę napisać, o krzywdach, przecinaniu żył, o połamanych piórach.


Wiem, kiedy tłoczy się ból, z czego wzbiera strach. 
Niespodziewanie pęka i wytryska pod stopy. 
Rozdziela pasma trawy, rozrywa ziemię. Wciąga.
Grzęźniemy w deszczu, rzeczy toną. Dzieci 
odzyskują wolność. W ciepłej wodzie, przejrzyste 
ryby o czerwonych oczach i bezbarwnych kręgosłupach.
Przepływają pomiędzy palcami, zaglądają w głąb.

Nie mogę oddychać, zatrzymać się. Słyszę oddech oceanu.
Niebo wysysa ostatnie tchnienie słońca. Wracam do łóżka,
do krawędzi materaca. I znów będziemy rozmawiać o zmarłych.
O żółtych liściach miłorzębu. Zanucisz piosenkę, będę rozmawiała
z ich bogiem, żeby nie umierali przed czasem


Pisarzowi najłatwiej jest pisać dzienniki, tworzyć wyimaginowane sceny. Opisywać tak, jak je widzi, albo wymyślił po przeczytaniu informacji w mediach społecznościowych. Wciąż fascynuje nas siła, formuły, dla których jesteśmy w stanie odejść od codziennych praktyk, lub pozostać w miękkim fotelu i zajmować się researchem przed napisaniem kolejnej książki. Fantazja z dzieciństwa, na tyle zuchwała, że wbija empirystów w podłogę, Nieograniczona niczym myśl, prawdziwy raj dla najróżniejszych sztuk. Myślę, że malarz nie próbuje udawać, że jest poza tym wszystkim, co się dzieje dookoła. Życie nie może istnieć bez tła. Tadeusz nie porzuca panoramy komiksowych chmurek, idzie dalej. W mimetyczne właściwości przyrody, ukazuje w niezwykły sposób zawiłości, precyzyjnie powiązuje i wiesza na ścianie galerii. I w tym momencie pejzaże stają się spójne. Zieleń, przy niej lepiej milczeć. Bladość skóry, jakaś pierwotność, która nas gubi. Światło, bez którego jesteśmy rozbici. I gdyby nie fakt, że żyjemy w dystansie do natury, a zarazem nie możemy bez niej oddychać, bylibyśmy niczym. Obrazy są fundamentem tego, co pobudza wyobraźnię. Utożsamia z istnieniem. I zaczyna się od nowa. Jazgot, przemoc, i brak wiary w to, czego się nauczyliśmy. I jest, jak w wierszu:


Nie mam nic dla was. Więcej złudzeń, że będzie dobrze
zanim się obudzę. Ktoś kogoś przepuści w drzwiach,
uśmiechnie się i wróci do siebie. Nie będzie miło.
Gadki o głodnych dzieciach albo niskiej emeryturze.
Urżnie komuś rękę, ramiona może nogę. Zemsta 
za śmierć.





piątek, 25 grudnia 2015

56. sZAFa w sieci


foto: Daras Bareya


POEZJA

Paweł Dąbrowski, Ewa Frączek, Sławomir Hornik, Klaudia Raczek, Teresa Radziewicz, Jakub Sajkowski, Marta Zelwan, Kinga Weronika de Walla

sobota, 3 października 2015

Wkłucia

 
© Marzena Ablewska-Lech

Szłam alejką pełną błota i kamieni. Uczyłam się panować nad tym co widzę. I wtedy przyszło mi do głowy, że zanurzanie się w ciemności przynosi ulgę. Po czubek wypełnieni sekretami, deklaracjami, trzymania języka za zębami. Musimy z siebie zrzucić to zniewolenie, ale nie rzucać malowniczo epitetami, lecz zgłębić to, co w nas pływa i wypływa. Pomiędzy, nigdy w życiu, mieszczą się

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

3 ulubione wiersze - Joanna Lewandowska




Joanna Lewandowska - urodzona 12 sierpnia 1976 roku w Olsztynie, mieszka i pracuje w Żegotach, z wykształcenia biolog, z zawodu nauczyciel.







Jakie ze swoich prac lubisz najbardziej albo darzysz szczególnymi względami?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...